Na trybunach w końcu coś co mogło się nam podobać – większa frekwencja. Mam tylko nadzieję, że praca włożona przez ludzi w to, żeby w końcu stadion nie świecił pustkami, nie została zmarnowana i na meczu z Chojniczanką będzie jeszcze lepiej. A ludzie, którzy przyszli pierwszy raz nie odpuszczą.
Doping mógł się podobać w pierwszej połowie meczu, a w drugiej było trochę ciszej. Delegat PZPN przyczepił się do flagi BAŁTYK GDYNIA KOKAINA, twierdząc ze znak H to symbol skinhedowski, który jest w Polsce zabroniony. Na płocie wisi jeszcze STARE OKSYWIE, OLIMPIJSKA 5 i KADŁUBY.
Cartusia Kartuzy wspomagała nas w liczbie dziesięciu osób - za co oczywiście dziękujemy. Stomil został wpuszczony na nasz sektor, ponieważ nie mieli zorganizowanego wyjazdu. Po zakończeniu meczu goście oklaskami dziękują swoim piłkarzom. Poza Stomilem gościnnie, również poprzez prywatne kontakty, na trybunach siedzieli kibice Hutnika Kraków. Fajna godzina meczu , dzięki czemu spotkanie kończymy przy jupiterach. Wraca normalność - trzeba przyznać !
Do soboty Kadłuby - TYLKO BAŁTYK GDYNIA !
Kibice 
















