Kolejna runda za nami. Drugi sezon w II lidze, a widzów wciąż przybywa. Zobaczmy więc jak pracowali fanatycy Bałtyku, bo chyba nikt nie ma wątpliwości, że „zawód kibic” to ciężka praca, w której wynagrodzeniem jest satysfakcja. Kibice Bałtyku w rundzie jesiennej „zarobili” sporo, mimo iż życie rzucało kłody pod nogi. Nie będzie to typowe podsumowanie, bo nudzą mnie wyliczanki liczbowe, pokrótce więc opiszę ciekawsze mecze.
W Gdyni:
Meczem Pucharu Polski zainaugurowaliśmy rundę jesienną. Gościliśmy Stomil Olsztyn, który pojawił się wraz z Polonią Bydgoszcz w niewielkiej liczbie i zostali wprowadzeni na nasze sektory. Bałtyk wspomagała Cartusia w 10 osób. Gościliśmy także kilku Hutników z Krakowa. Delegat zauważył „skinheadowski” symbol na fladze z „h”. Niezły gapcio. Młyn Bałtyku z pełnią zaangażowania rozpoczął rundę w około 200 osób. Kolejny mecz to „odwiedziny starych znajomych” z Chojnic i pełna mobilizacja w szeregach obu ekip. Chojniczanka zaskoczyła bardzo dobrą liczbą 105 osób ze zgodami. Bałtyk tego dnia wspomagany wspaniale przez przyjaciół wystawił bardzo duży i świetnie dopingujący młyn liczący 280 osób (w tym Pogoń Lębork 37 osób, Cartusia 25, a także Kotwica i po raz kolejny goście z Krakowa). Atmosferę na trybunach opisano słowem „bajka”. Lechia Zielona Góra do Gdyni nie przyjechała. Bałtyk dopinguje na dwa młyny mimo słabych baterii w megafonie J. Z nami przyjaciele z Kartuz w 7 osób. Po raz kolejny delegacina czepia się flagi „Kokaina”. Mecz z Turem Turek to doping około 170 Kadłubów przebijający się przez ... ulewny deszcz bo kibiców Tura nie było. Z nami kolejny już raz w tej rundzie przyjaciele z Lęborka i Kartuz. Spotkanie z GKS-em Tychy po raz kolejny zmobilizowało młyn SKS-u, który liczył około 200 osób żywo dopingujących z całych sił, wspartych wybijanym na bębnie rytmem i zwartą grupą kumpli z Cartusii Kartuzy, którzy byli z nami w aż 32 osoby. Goście również nie zawiedli i stawili się w około 150 osób z ziomkami z ŁKS-u Łódź i Zawiszy Bydgoszcz. Na Nielbę Wągrowiec przyszło bardzo dużo widzów, a w kotle dopingowało Bałtyk 150 fanatyków. Było też lądowanie telemarkiem skoczka prowadzącego drugi młyn. Jak zawsze z nami Cartusia. Na Jarocie Jarocin rozżaleni postawą piłkarzy Bałtykowcy w 100 osób dopingowali w młynie, niesieni siłą serwowanej grochówki. Wreszcie na Polonię Nowy Tomyśl młyn w zależności od źródeł tworzyło około 120 fanatyków Bałtyku. Debiutowała efektowna flaga biało-niebieskich fanatyków z Warszawy.
Kadłuby on Tour:
Wyjazdowy „Tour de Pologne” rozpoczęliśmy w przyjaznym Grudziądzu (byliśmy co prawda w kilka osób na PP w Korszach ale nie był to organizowany wyjazd), gdzie w ogromnym upale ponad 90 Bałtykowców wspomagających doping flagami na kijach. Kibiców Olimpii około 150. Z nami 4 ziomków z Cartusii. Po wizycie u Olimpii drugii wyjazd to już tereny zdecydowanie mniej przyjazne. Do Torunia mieliśmy nie jechać w ogóle jako, że jeszcze wciąż węszyły psie nosy, jednak 21 biało-niebieskich chłopaków nie dało się zastraszyć narzędziom ucisku i wybrało się sprawdzić czy „Pierniki” już ochłonęły po „kiełbasce toruńskiej”. Wspomaga nas Kotwica Kołobrzeg, której auta po drodze niestety biorą udział w wypadku i tylko kilku z flagą dojeżdża na stadion. Elana określiła się na 220 do 300 osób. W tym samym czasie inna część ekipy Bałtyku działa w kilku innych miejscach starając się sprawdzać „giętkość suchej”. Po dwóch wyjazdach na Kujawy Kadłuby wybrali się do bardzo odległego Wałbrzycha. Melduje się tam około 80 chłopaków dopingujących Bałtyk w tym dobre wsparcie przyjaciół ( 5 Cartusia Kartuzy , 8 Kotwica Kołobrzeg , 14 Pogoń Lębork i gościnnie 8 z Olimpii Grudziądz). W Częstochowie na Rakowie stawia się dwóch niezmordowanych wiernych kibiców Bałtyku w klatce. Dobrze prezentujący się Raków podrzuca wodę, za co dziękujemy. Przy niemieckiej granicy w Słubicach stawiło się 15 fanatyków Bałtyku, którzy stanowili prawie połowę frekwencji starego olimpijskiego stadionu. Następnie chcieliśmy się równie godnie co rok wcześniej zaprezentować w Bydgoszczy, jednak wobec kary nałożonej na Zetkę po meczu z Widzewiakami spotkanie odbyło się przy pustych trybunach. Wielka mobilizacja jaka towarzyszyła wyjazdowi na Zagłębie Sosnowiec została zburzona przez decyzję PZPN nakazującą rozegranie spotkania bez publiczności. Odwołano zamówione autokary i podziękowano naszym węgierskim przyjaciołom za chęć wsparcia nas na tym ... stosunkowo bliskim dla nich wyjeździe. W ostatniej chwili, po wysiłkach Zagłębia, decyzja została zmieniona i zagrano z publicznością. Niestety zawirowania miały ogromny wpływ na frekwencję na stadionie, która była wręcz mikra. Kadłuby na szybko zebrali się w około 70 osób, byli też gotowi przyjaciele z Lęborka, niestety zamówiony na prędce transport nie wypalił i na Pomorzu pozostać musiało około 30 chłopaków. Po selekcji nasz skład liczył 43 osoby w tym delegacje Pogoni i Olimpii. Brak kibiców Bałtyku w Żaganiu i Legnicy spowodowany był ciągiem trzech wyjazdów pod rząd ustalonym przez jakichś matołów z centrali.
Wspomagaliśmy także przyjaciół z Pogoni, Cartusii i Kotwicy oraz jeździliśmy na gościnne występy do kumpli z Olimpii. Podczas tych wizyt staraliśmy się reprezentować Bałtyk z jak najlepszej strony, w każdym aspekcie kibicowania. Latem silny skład Bałtyku obecny był u przyjaciół z Ferencvarosu Budapeszt na świetnym turnieju kibiców.
Podsumowując:
Na uwagę w tej rundzie zasługuje dobry skład na dalekich wyjazdach w Wałbrzychu, Sosnowcu czy nawet mniej liczny ale jakościowo nie gorszy skład w nieciekawych Słubicach. Trzy zera to absolutnie nie powód do wstydu szczególnie przy tylu wyjazdach, zaś mecze u siebie to zawsze młyn (różnie z tym kiedyś bywało) dochodzący do 280 osób, a niekiedy i dwa młyny (jeden prowadzony przez Tarasiewicza). Pamiętaliśmy o odwiedzaniu przyjaciół, którzy bardzo dobrze nas w tej rundzie wspomagali za co wielkie dzięki. Na pewno niezauważona nie pozostała świetnie rozwijająca się znajomość z charakternymi chłopakami z Olimpii, z którymi również się odwiedzaliśmy.
Statystyki jesieni 2010
Młyn Bałtyku u siebie:
Stomil Olsztyn - 200
Chojniczanka - 280
Lechia Zielona Góra - 180
Tur Turek - 170
GKS Tychy - 200
Nielba Wągrowiec - 150
Jarota Jarocin - 100
Polonia Nowy Tomyśl - 120
Ekipa Bałyku na wyjeździe:
Olimpia Grudziądz – 90
Elana Toruń - 21
Górnik Wałbrzych - 80
Polonia Słubice - 15
Raków Czestochowa -2
Zawisza Bydgoszcz - mecz bez udziału publiczności
Zagłębie Sosnowiec - 43
Czarni, Miedź i Zdzichy - 0

W Gdyni z Chojnicami

U siebie z Tyskimi

W Grudziądzu

W Wałbrzychu

W Sosnowcu

Na gościnnych występach w Kartuzach (Cartusia - Gryf S.)

W Lęborku

w Kołobrzegu

w Grudziądzu (Olimpia - Górnik W.)

Turniej u braci z Węgier
Kibice 
















