Nas w Chojnicach 190 osób - połowa my, połowa przyjaciele - 47 Pogoń, 30 Cartusia, 13 Olimpia, 4 Kotwica. Chojnic 300-400 a może i ciut więcej, trudno powiedzieć - mogliby sami napisać. Do Chojnic jedziemy 3 autokarami z niechcianym balastem. Pod stadionem jesteśmy 25 minut przed rozpoczęciem meczu. Relacja video
Wpuszczanie idzieo chroniarkom opornie, wiadomym było że przy rzetelnym sprawdzaniu listy wejdziemy może przed przerwą... siła perswazji, nacisk ("to z tyłu pchają!!") ochroniarka leci na ryj, przebiega się po niej kilka osób i koniec czytania listy. Misterny plan zakończył się na wpuszczeniu może 15 osób wg listy imiennej. Wywieszamy nasze flagi, jedną Pogoni i jedną Cartusii. U nas debiutuje płótno FC Luzino. Mimo średniego meczu całe spotkanie dzielnie dopingujemy, a gdy nasz, bądź co bądź nie pierwszej młodości młynowy słabnie, pomaga nam w prowadzeniu młyna P. z Pogoni - dziękujemy, być może podkupimy. Nie odpuścili tego meczu także zakazowicze, którzy jeździli na dachu busa i machali flagą w okolicach stadionu, nawet ich pokazał reporter tv w swej relacji . Chojnice też dość głośno dopingują, choć ponoć w relacji TV nas było lepiej słychać. Młyn Chojniczanki mnie osobiście rozbawił dwa razy. Raz, gdy jakieś głąby flagę "Ryzykanci - hobbyści" rozwiesili do góry nogami i po raz drugi, gdy wrzucali nam "bezdomni" i "gdzie macie stadion". Widać że mają w kwestii stadionu na Olimpijskiej inne zdanie niż choćby ich mentorzy z Gdańska, nie myślałem, że tak nas nie lubią, że wbrew logice jako jedyni chyba poza zgodami śledziowskimi trzymają front z Arką w tej sprawie. W trakcie meczu dojeżdża auto Olimpii i Kotwicy, to pierwsze zdobywa szal Chojniczanki na mieście. Po meczu piłkarze dziękują nam za doping (my im zbytnio nie mieliśmy za co dziękować) i do domu. Daleko nie ujechaliśmy, bo już w Brusach mieliśmy prawie godzinny postój - nawaliło coś z chłodzeniem w naszym autokarze. Mamy kontakt wzrokowy z FC Chojniczanki z tej mieściny. Potem w Kościerzynie wysiada 4 z Olimpii, którym tam rozkraczyło się auto. Chyba jechała za nami Kaszubia, bo jak się okazało dopadli chłopaków z Grudziądza i obili. Około 19 dojeżdżamy do Gdyni. Rozjeżdżamy się autami i wtedy uaktywnia się Arka, która do tej pory chowała się w krzakach. Dopadają 3 od nas, obijają i kroją z jakiś barw. Potem były jeszcze jakieś ganianki na mieście, nie znam szczegółów, więc nie piszę. Bardzo dziękujemy wszystkim przyjaciołom za wsparcie nas na tym meczu. No i na koniec najweselszy jak dla mnie element dopingu: "Pozdrowienia śle.... cyklon B! Odkręcamy gaz.... psssst "
Autor: Łysy
Dopisek
Przed rozpoczęciem spotkania minutą ciszy uczczono ofiary japońskiego kataklizmu. Miejscowy młyn nie za bardzo się do tego dostosował i w tym czasie „dopingował” Bałtyk. Chyba trzeba myśleć, że nie słyszeli spikera, bo nie chcemy sądzić, że Sektor C jest taki… A z drugiej strony ciężko było nie zauważyć stojących zawodników na kole, na środku boiska… Miejscowi bardzo często skupiali się na rzucaniu kurwami w stronę Bałtyku, woleli skupiać się na rywalach niż na wspieraniu swojej drużyny. Wniosek jest taki, że Bałtyk to chyba ostatni bastion, który skupia się na swojej drużynie, bo szkoda gardeł na wroga. Po wejściu na sektor zakładamy peleryny, które do końca nie przyniosły zamierzonego efektu. Rozwieszamy flagi (BAŁTYK GDYNIA Luzino, POGOŃ LĘBORK Sportowa, BAŁTYK Witomino, CARTUSIA KARTUZY, Olimpijska, Bałtyk Gdynia Kokaina). Chojniczanka – oprócz rzucaniu kur… na Bałtyk, zabłysnęła wieszaniem flagi „Ryzykanci Hobbyści” załogi ze Starogardu Gdańskiego. Dobrze im wyszły flagi na kijach. Repertuar dopingu ubogi. Powrzucali nam trochę o stadionie… „Bezdomni” i „Gdzie macie stadion”, no cóż, jak wróg to pełną parą. Następna wrzutka w naszą stronę to „Nic nie znaczycie, w trójmieście nic nie znaczycie”, my swoje miejsce w trójmieście znamy, ale riposta z naszej strony mogła ich lekko podrażnić „Nic nie znaczycie, dla Lechii nic nie znaczycie”. Stadion praktycznie cały zapełniony (3000), co pokazuje jakie spore jest zapotrzebowanie na piłkę. O ile trybuna gospodarzy była zapełniona to jej aktywność bardzo słaba. Bardzo marnie współpracowali ze swoim młynem, który niejednokrotnie ich zachęcał do pomocy. Jeszcze jedna śmieszna rzecz to numerowane siedzenia na części trybun. Latanie i szukanie numerka siedzenia i wypraszanie ludzi i mówienie, że to jego miejsce. Śmieszne to trochę, ale cóż czynić…
Autor: TBG


Komentarze (13)
-
|81.190.67.xxx |2011-03-14 12:25:41 SKSNa mecz w Chojnicach nie wpuszczono nas z Flagami ochrona tłumaczyła że organizator zakazał i bierze to na siebie a po przerwie Chojniczanka wyciągnęła swoje szmaty na kijach BURAKI
-
|Registered |2011-03-15 03:32:35 zbyszek777 - to nie wersaltak czytam te wasze komentarze i jakies dopiski do relacji to wam sie chyba tez poprzewracało w glowach jak co niektórym piknikom od nas.
fakt, ze niektóre przyspiewki mogły byc podarowane, ale nie ma co sie oszukiwac ze jestesmy ekipami nie przepadajacymi za soba. i tyle.
-
|Registered |2011-03-18 07:57:07 bloodnhonorjak się czyta tę relację, to się odnosi wrażenie, jakby osobą którą ją pisała nie była na swoim sektorze
-
|188.125.133.xxx |2011-03-29 06:09:55 TBG - Szczerosc.....Ja powiem tak jestem z Gdyni..
Zdarzalo mi sie chodzic na Baltyk od czasu do czasu ale co do Chojniczanki to wielki szacunek powiedzieli nam prawde ze nic nie znaczymy w Gdyni jak i w trojmiescie tak jak hutnik krakow w krakowie
Co jak co ale chojniczanka pokazala baltykowi gdzie jego miejsce szacunek dla chojniczanki a to co bylo napisane w relacji naszej byla troche nagieta ..
Chojniczanka by nas zmiotl z powierzchni ziemi !!!!!!!
-
|Administrator |2011-03-29 01:29:53 SeamanJak stary zobaczy, że mu w laptopie grzebiesz to więcej na zakupy do Trójmiasta nie pojedziesz!
-
|83.15.231.xxx |2011-04-05 07:05:52 grudziądzaninTBG jak zdarzało ci sie chodzic od czsu do czasu to nie pierdol bałtyk to ekipa a nie banda dzieci i walczą ..a co do hutnika ..nie jedna ekipa z 2 czy 1 ligi by chciała mieć takich kibiców i fanatyków poczytaj troche wiecej pochodz na mecze i wtedy dopiero pisz
-
|94.195.5.xxx |2011-04-13 03:56:58 prawdatak to czytam to ktos tu prawde pisze ze ;nic nie znaczycie dla lechii;mieszkam w chojnicach i normalnie wstyd mi za tych burakow co wrecz kochaja lechie!!!!!!a gdzie te flago chojniczanki na meczach lechii,slaska czy wisly,jak to tacy przyjaciele???????odnosnie dopingu to prawda czasami zajmuja sie bardziej obrazaniem druzyny gosci jak dopingowaniu swojej!pozdrowionka
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze!
Powered by !JoomlaComment 4.0 beta2
Kibice 

















Hajra SKS!