Ostatni weekend marca był bardzo intensywny dla Fanatyków Bałtyku. Kadłuby biało-niebieskie barwy prezentowali kolejno w Kownie na Litwie, następnie w odległej o 500 km Zielonej Górze i na końcu w Słupsku.
Najpierw, w piątek ekipa Bałtyku reprezentowała Gdynię podczas akcji „zagrabiania” naszej Litwy. Rzesze biało-czerwonej husarii z całej Rzeczypospolitej tłumaczyły Litwinom, iż „Litwo Ojczyzno moja ...” to nie puste słowa, a Litwa do Polski należy! Dobrze widoczna flaga Bałtyku w barwach narodowych, zawieszana była nie bez problemu gdyż tubylcy z nienawiści do „Korony Polskiej” gazowali jak leci. Na ziemiach utraconych licznie stawiły „ogarnięte” delegacje wielu polskich „herbów”. Najliczniej stawiły się chorągwie z Białegostoku, Olsztyna, Stalowej Woli i Łomży, czyli generalnie ze wschodnich ziem Polski, które miały najbliżej, ale można było zauważyć przedstawicieli wielu innych „rodzin”. Byli także nasi Bracia z Miasta Lwa ze swoim reprezentacyjnym sztandarem „Lębork”.


Sobota to mecz na „Dzikim Zachodzie”. Do Zielonej Góry dotarło ośmiu Kadłubów, którzy mimo skandalicznej postawy skórokopów dopingowali dzielnie. Po meczu, niestety, większość piłkarzy zachowała się jak mężczyznom nie przystoi i nie podeszła do naszych kibiców, którzy podążali setki kilometrów żeby tylko wesprzeć Bałtyk w ligowej walce i w przeciwieństwie do grajków, nie jedli w hotelowych restauracjach. Tego się po naszych piłkarzach nie spodziewaliśmy tym bardziej, że jesteśmy z nimi na dobre i na złe, i po niektórych nigdy takiego braku szacunku byśmy się nie spodziewali. Cóż...
W niedzielę zaś Pogoń Lębork miała swój wyjazd do Słupska. Nie mogło tam zabraknąć naszego wsparcia. Brać lęborsko-gdyńska wybrała się do „Gryfowa” w 180 osób z czego cztery dychy to załoga Bałtyku Gdynia. Na mecz jednak nie zostali wpuszczeni bo ... o zgrozo ... nie wysłali listy imiennej na czas. To teraz nawet na mecz z rezerwami trzeba listy imienne wysyłać? Pogoń prowadziła doping spod stadionu, wsparty bębnem, a niektórzy posilali się dostarczoną na zamówienie pizzą. Jak zwykle prowokacyjnie zachowywały się miejscowe „Powerwąsy”, którym słoma z butów sięga po same pachy. Kultury prędzej nauczy się rozwielitkę.
fot. www.gp24.plPogoń wygrywa mecz i walczy o letni awans. Postawy piłkarzy Bałtyku, nie komentujemy już, bo widać wzorowali się na „gwiazdach” reprezentacji i osiągnęli identyczny sukces, przegrywając mecz, którego przegrać się nie dało. Cuda Panie!
fot. www.gp24.pl
Pozdrowienia i życzenia wytrwałości dla Brata z Pogoni.
Komentarze (1)
-
|81.190.90.xxx |2011-03-30 12:38:29 HajtoBrawo Kibice Kadłubow!IMPONUJĄCO WYGLĄDA TA FLAGA BAŁTYKU W KOWNIE,widziałem w trakcie transmisji w TVP.Zresztą prawie zawsze na meczach reprezentacji jest flaga BAŁTYKU.Chociasz myslę,że nie uczestniczyliście w zadymie w Kownie,wiem,że reprezentacja grała masakrę i mogło być mało emocji.W sobotę z Elaną,Narka
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze!
Powered by !JoomlaComment 4.0 beta2
Kibice 
















