Jesteś tutaj: Czołówka Kibice Relacje od 2000 roku Sezon 2005/2006

Sezon 2005/2006

Email Drukuj PDF
Podsumowanie wiosna 2006
  • Orkan Rumia - Bałyk - 20 fanów Bałtyku oglądało derbowy mecz w Rumi. Miejscowi utworzyli mały młynek.
  • Bałtyk - Kaszuby Połchowo - bez gości.
  • Gryf Słupsk - Bałtyk - 66 osób wspomagało w tą środę Bałtyk, w tym 23 to Kadłuby, a aż 43 to fani Pogoni Lębork. Poza tradycyjną napinką przy płocie nic się nie działo. Gospodarzy w młynie 120, wysoki poziom grupy ultras Gryfa.
  • Pomezania Malbork - Bałtyk - mecz decyzją OZPN-u bez kibiców. Tego dnia (o czym nikt w najczarniejszych snach nie myślał) piłkarze nasi zakończyli sezon. Następne mecze to była już tylko "przechodzona" gra pozorowana...
  • Bałtyk - Wisła Tczew - brak kibiców gości.
  • Bałtyk - Jantar Ustka - brak kibiców gości.
  • Bałtyk - Rodło Kwidzyn - brak kibiców gości. Nas 100 plus kilku z Kartuz plus 20 z Pogoni. Oprawa ultras i bardzo dobry doping.
  • Orlęta Reda - Bałtyk - 5 z Bałtyku.
  • Bałtyk - Czarni Pruszcz Gdański - brak kibiców gości.
  • Bałtyk - Wierzyca Starogard - brak kibiców gości.
  • Bytovia Bytów - Bałtyk - 25 kibiców wspierało Bałtyk na tym wyjeździe, w tym 9 Kadłubów, 10 z Kotwicy i 6 z Pogoni. Kotwica w trakcie powrotu pechowo wpada na Gryfa Słupsk i traci 3 bluzy.
  • Bałtyk - Start Mrzezino - brak kibiców gości.
  • Powiśle Dzierzgoń - Bałtyk - 13 Kadłubów.
  • Bałtyk - Arka II Gdynia - 60 z Arki, 39 z Bałtyku.
  • Olimpia sztum - Bałtyk - 6 Kadłubów.
  • Mecze przyjaciół: AZS Koszalin - Kotwica - 3 z Bałtyku, Kotwica - Cartusia - nas 2, Cartusii 15, Kotwicy 80. Cartusia - Chemik - 1 z Bałtyku. Flota - Kotwica - 9 z Bałtyku, Cartusia - Elana - 1 z Bałtyku, Pogoń - Koral - 4 z Bałtyku, Główczyce - Pogoń - 2 z Bałtyku + 74 z Pogoni, Cartusia - Turek - 6 z Bałtyku, Ferencvaros - Vasas - 1 z Bałtyku, Bobrowniki - Pogoń - 3 z Bałtyku + 19 z Pogoni, Kaszubia - Cartusia - 25 z Bałtyku + 65 z Kartuz, kroimy 2 flagi Wiśle Tczew. Na meczu mnóstwo pokazów ultras z obu stron. Kaszubii ze zgodami 150. Pogoń - Korzybie - 2 z Bałtyku, Sparta Sycewice - Pogoń - 19 z Bałtyku + 43 z Pogoni, Czarni - Pogoń - w Czarnem 5 z Bałtyku + 58 z Pogoni. Poza tym były jeszcze rozgrywki w regionalnym pucharze Polski, w których kibice Bałtyku nie uczestniczyli.

    Wiosna 2006


    11.06.2006 Olimpia Sztum - Bałtyk Gdynia

    Nasze orły swoje męczarnie (gra w piłkę) zakończyli zwycięstwem w Sztumie. Ten niebanalny wynik oglądało 5 kibiców Bałtyku plus jedna panna. Powrót z piłkarzami.

    08.06.2006 Bałtyk Gdynia - Arka II Gdynia

    Na tym żenującym (postawa graczy) meczu nas 39, w tym 30 Bałtyk plus 9 Pogoń, Arki 50-60. Nic się nie działo.

    04.06.2006 Czarni Czarne - Pogoń Lębork.

    Na tym meczu 5 z Bałtyku plus 58 z Pogoni. Skrojona jest flaga miejscowych po przegonieniu ich, ale potem zostaje im oddana, gdyż barwy Czarnych nie stanowią żadnej wartości. Za to psy wyganiają naszych przyjaciół ze stadionu, ale czy ma to jakieś znaczenie? Nie ma.

    04.06.2006 Powiśle Dzierzgoń - Bałtyk Gdynia

    Na tym meczu jest obecnych 13 kibiców Bałtyku. Nic się nie dzieje.

    31.05.2006 Bałtyk Gdynia - Start Mrzezino

    Brak jakichkolwiek grup kibicowskich na tym meczu.

    28.05.2006 Bytovia Bytów - Bałtyk Gdynia

    Mecz oczywiście tradycyjnie w plecy. Kibicowsko też bez szaleństw - na trybunie dla przyjezdnych w Bytowie zjawiliśmy się w 25 osób - w tym tylko 9 z Bałtyku + 6 z Pogoni Lębork + 10 z Kotwicy Kołobrzeg. Wywiesliśmy 3 flagi - 2 Bałtyku i 1 z celtykiem. Bytovii 60 w młynie, wywiesili 7 flag, w tym 1 Lechii i 1 gdzie narzekali na murawę. Bytovia cały mecz dopingowała, mieli tez jakieś efekty ultrasowskie w postaci bodajże 4 rac, 1 czy 2 świec dymnych. W pierwszej połowie kultura, w drugiej coś tam nas wyzwali. Po meczu powrót do domu, niestety nie do końca udany. Kotwicę gdzieś pod Słupskiem przechwyciło 12 z Gryfa. Dwóch obitych, strata 3 bluz. Dziękujemy przyjaciołom z Kołobrzegu i Lęborka za wsparcie.

    24.05.2006 Bałtyk Gdynia - Czarni Pruszcz 1/4 Woj. PP

    Oczywiście brak kibiców przyjezdnych, a i Bałtyk nie tworzył młyna na tym meczu. Koniec kariery pucharowej.

    20.05.2006 Bałtyk Gdynia - Wierzyca Starogard

    Jak wyliczył jakiś dokładny młyn Bałtyku żwawo dopingujący przez cały mecz liczył sobie 27 osób wspartych 1 kibicem Pogoni Lębork. Wierzyca nie ma kibiców.

    17.05.2006 Bałtyk Gdynia - Czarni Pruszcz

    Na tym meczu bezowocnie dopingowało Bałtyk około 30 kibiców. Przyjezdnych brak.

    14.05.2006 Orlęta Reda - Bałtyk Gdynia

    Mylili się malkontenci prorokujšcy nasze pewne zero na tym meczu. W Redzie się zjawiło 5 kibiców Bałtyku. Ich trud dostrzegli piłkarze i po meczu podziękowali za doping. Po stadionie kręcili się młodzi kibice Arki, którzy zrobili akcję na ich poziomie - spuścili powietrze w aucie kibica Bałtyku i napluli na szybę. Gratulujemy, że nie wpadliście po tej szalonej akcji chłopaki, przynajmniej zakazów nie będzie.

    10.05.2006 Bałtyk Gdynia - Rodło Kwidzyn

    Ten niezwykle ważny dla losów awansu do 3 ligi mecz został rozegrany w środowe popołudnie. Fanatycy Bałtyku tak bardzo marzący o wydostaniu się z czwartoligowej szarzyzny licznie stawili się na meczu z liderem z Kwidzyna. Kompletnie zawiedli kibice Rodła, którzy na meczu sezonu pojawili się w jakże łatwej do przewidzenia liczbie zero. No cóż, nie takie leszcze grają w 3 a nawet wyższych ligach, że choćby o HEKO Czermno wspomnę... Inaczej fani SKS-u. 120 - osobowy młyn Bałtyku wsparty dwudziestoosobowym wsparciem z Lęborka i kilkuosobowym z Kartuz bardzo dobrze (najlepiej w ostatnich kilku latach) dopingował swą drużynę, pojawiły się także tak rzadko widziane na naszym obiekcie elementy oprawy ultras jak race, baloniki... Wszystko na nic. Do 3 ligi wejdą leszcze malinowe z Kwidzyna (Oby stał się cud i było inaczej - publicznie odszczekam).

    07.05.2006 Bałtyk Gdynia - Jantar Ustka

    Kolejny słaby mecz u siebie naszego Bałtyku oglądało w młynie około 40 kibiców, którzy starali się pomóc naszym "orłom" dopingiem. Wisiały 2 flagi. Przyjezdnych brak, natomiast przed meczem kłopoty ma 3 kibiców Bałtyku.

    03.05.2006 Bałtyk Gdynia - Wisła Tczew

    Horror z happy endem zafundowali nam piłkarze, którzy ostatecznie wygrali... Na trybunach 40 kibiców Bałtyku żywiołowo w drugiej połowie meczu dopingujących naszą drużynę. Kibiców gości nie stwierdzono.

    29.04.2006 Pomezania Malbork - Bałtyk Gdynia

    Na skutek prostackiego wymysłu OZPN-u i psiarni wymyślono żenujący pretekst (rzucenie przez menela na poprzednim meczu butelką w stronę sędziego...) aby mecz w Malborku rozegrać bez publiczności. W związku z tym kibice Bałtyku do Malborka oczywiście nie wybierają się, podobnie jak nie będzie kibiców Pomezanii... Dla kogo ma być ta piłka nożna??

    19.04.2006 Gryf Słupsk - Bałtyk Gdynia

    Ten ciekawy mecz przypadł w środę. Do Słupska wyjechaliśmy pociągiem i autami. 5 minut przed początkiem meczu dochodzimy do stadionu, gdzie jak przy każdym meczu na Gryfie leci "napinka zza płotu" z obu stron. Lecą w naszą strone 2 butelki od piwka, ale w sumie nic poważnego. Jest nas ogółem 66 osób - w tym 23 z Bałtyku plus 43 z Pogoni. Gryfa około 120 - dużo ultrasują, co wychodzi tak sobie, chociaż las flag przy odpalonych świecach był fajny. Mecz wesoły zakończony pogromem Gryfa, który wita się już powoli z 5 ligą. Więcej emocji pozasportowych nie zanotowano, powrót bardzo szybki i spokojny.
    Ciekawostką jest fakt, że pod stadion Gryfa z naszej strony podjechało auto Gwardii Koszalin, która się pytała... czy jest z nami Kotwica. Dziwne pytanie, dziwna ekipa w dziwnym miejscu

    15.04.2004 Arka II Gdynia - Bałtyk Gdynia 1/8 wojewódzkiego PP

    Na tym meczu brak zorganizowanej grupy kibiców Bałtyku, natomiast 3 auta hools SKS-u jeździły po Gdyni i wyłapywały grupki śledzi. Kilku obitych i pogonionych. Kibiców z Ej... pardon Olimpijskiej ponad 100.

    08.04.2006 Bałtyk Gdynia - Kaszuby Połchowo

    Bardzo kiepski mecz w wykonaniu naszych orłów. Kibice Bałtyku rozrzuceni po trybunach dopiero w drugiej połowie regularnie dopingują. Przyjezdnych brak oczywiście.

    02.04.2006 Orkan Rumia - Bałtyk Gdynia

    Na tym meczu 20 kibiców piłki nożnej z Bałtyku. Kibice "od mocnych wrażeń" na ten mecz nie zawitali. Fanów Orkana także około 20. Pod stadionem kręcili się kibice jakiejś innej drużyny...

    19.03.2006 Bałtyk - Orlęta Reda - Puchar Polski

    Męczarnie Bałtyku oglądało ok. 30 fanów Bałtyku. Bez kibiców gości. Gramy dalej...

    Mecze przyjaciół 2006


    21.05.2006 Sparta Sycewice - Pogoń Lębork

    Na tym meczu kibice Bałtyku wsparli swych przyjaciół z Pogoni w dobrej liczbie 19 osób. Fanów Pogoni 43, więc razem było nas 62 osoby. Sporo psów na PKP w Słupsku, nic się nie działo.

    07.05.2006 Pogoń Lębork - Unia Korzybie

    Na tym meczu 2 kibiców Bałtyku wspólnie z ok. 40 kibicami Pogoni dopingowało lęborskich orłów. Z Korzybia nikt nie przyjechał.

    06.05.2006 Kaszubia Kościerzyna - Cartusia Kartuzy

    To był najważniejszy wyjazd sezonu dla naszych przyjaciół z naszego FC z Kartuz. Na ten mecz wygraliśmy się busem i 3 autami w 25 osób. W Kościerzynie jesteśmy kilkanaście minut przed meczem, gdy jedziemy przez miasto widzimy 2 kibiców z flagami - wyskakujemy na nich, paniczna ucieczka i owi kibice aby uratować sobie życie wyrzucają swoje barwy. Tak wiec zdobywamy 2 flagi - "MW" (to chyba skrót od "Młodzi Wojownicy") z czachą i "Wisła Tczew" w barwach. Wchodzimy na stadion, gdzie są już chłopaki z Kartuz w liczbie 65 typów, co razem z nami daje liczbę 90 osób w młynie dla przyjezdnych. Kaszubii wraz ze zgodami sporo, myślę ze 150 osób, ale nie jestem w stanie podać dokładnie, moze niech sami napiszą ilu ich było. Zdecydowana większość ich młynu to bardzo młodzi ludzie. Wiszą flagi Cartusii, my wywieszamy swoją plus skrojone, nawet jeden desperat próbował przebiec się po nie, oczywiście bez szans powodzenia... Potem obie flagi płoną. Doping miejscowych to "festiwal nienawiści" pod adresem naszym i Cartusii, niektórzy od nas niestety na to odpowiadali i prymitywne, żenujące teksty leciały co rusz przez sektor buforowy, który nas od siebie oddzielał... Poleciało też niestety parę butelek w naszą stronę, widać element menelowski w Kaszubii trzyma się dobrze. Mecz niezbyt ciekawy wygrała Kaszubia, co chyba degraduje Cartusię z szeregów trzecioligowców - życzymy szybkiego powrotu... W drodze powrotnej do samych Kartuz eskorta, potem nikomu się już nie chce jeździć, przez co nie dochodzi do realizacji pewnej propozycji ze strony chłopaków z Tczewa. Obie strony podczas meczu ładnie się pokazały od strony ultras - flagi, baloniki, race, ognie wrocławskie, litery (Cartusia) i inne pierdoły umilały oglądanie meczu. Acha, pod koniec meczu miejscowi, którzy oglądali mecz "za darmo" z wału naziemnego tracą szal Arki.

    01.05.2006 Polonez Bobrowniki - Pogoń Lębork

    Na tym meczu 3 z Bałtyku + 19 z Pogoni Lębork + 1 panna. Mecz - sielanka, nic się nie działo.

    29.04.2006 Ferencvaros Budapeszt - Vasas Budapeszt

    Znów nam nie wyszło i na derby Budapesztu udała się tylko 1 osoba z Bałtyku. Flaga nasza (FC Berlin) wisi w centralnym miejscu młynu Fradich. Ferencvarosu w młynie 2000, Vasasu 50 - 60. Zwycięstwo Fradich wprawia wszystkich w doskonały nastrój...

    22.04.2006 Cartusia Kartuzy - Tur Turek

    Na meczu z Turem Cartusia wystawiła 40-osobowy młynek i wywiesiła jedną dużą flagę. Wraz z nimi dopngowało 6 kibiców Bałtyku. z Tura oczywiście nikogo. Po meczu w dobrych nastrojach (Cartusia w końcu wygrała) wypijamy kilka piw i do domu...

    15.04.2006 Błękitni Główczyce - Pogoń Lębork (mecz w Pobłociu)

    Na tym meczu 2 z Bałtyku + 74 z Pogoni. Brak jakichkolwiek innych kibiców. Z powodu kiepskiej gry kopaczy fani Pogoni wchodzą na boisko i kończą mecz po około 60 minutach. Teraz oczekują na Vo 3-0 dla gości, gdyż gospodarz nie zabezpieczył należycie obiektu.

    09.04.2006 Pogoń Lębork - Koral Dębnica

    Wieś pod Człuchowem naturalnie swych kibiców nie posiada, więc nikt do Lęborka nie przyjechał... Rewelacyjnie natomiast pokazali się nasi przyjaciele z Pogoni, którzy wystawili 130 - osobowy młyn, płot obwiesili flagami i zadbali o solidne efekty ultrasowskie. W bardzo dobrym dopingu pomagali kibice Bałtyku w liczbie sztuk 4 z flagą. I tylko wyniku żal...

    08.04.2006 Cartusia Kartuzy - Elana Toruń

    Na tym meczu 1 fan Bałtyku. Cartusii około 40 w młynku, doping trochę chaotyczny, pokrzyczeli na swego byłego sponsora, który teraz inwestuje w Arkę. Z Elany 11 osób incognito (oficjalnie zero) z czego 7 siedziało na krytej, pozostałe 4 stało na wale. Po kilkunastu minutach niczym kamfora ulotnili się ze stadionu. Cartusia wywiesiła 1 flagę.

    05.04.2006 Flota Œwinoujœcie - Kotwica Kołobrzeg

    Na ten mecz wybiera się 39 osób, w tym : 20 Kotwicy, 9 z Bałtyku, 9 z MKS-u Karlino i 1 z Pogoni Lębork. Problemy z transportem i wszyscy dojeżdżają pod koniec meczu. Młyn Floty 60 osób bez barw. Z powodu psiarni nie ma szans na jakieś starcie, fani Kotwy i przyjaciół odmawiają wejścia do klatki (zbyt krótko do końca meczu, nie ma to sensu) za co po spotkaniu wszyscy są powinięci i dostają po 300 zł grzywny plus kompletnie absurdalne i i idiotyczne 2-letnie zakazy stadionowe!!! Powrót po ponad dobie spędzonej przez wszystkich na dołkach...

    05.04.2006 Cartusia Kartuzy - Chemik Bydgoszcz

    Na tym meczu 1 fan Bałtyku. Cartusii 45 w młynie, Chemika oczywiście nikt nie dopingował.

    01.04.2006 Kotwica Kołobrzeg - Cartusia Kartuzy

    Na konfrontację dwóch naszych przyjaciół wybralismy się w 2 osoby. Fani z Kartuz zajechali w 15 osób i wywiesili flagę. Kotwicy w młynie ponad 80. Bardzo miłe było, gdy obie ekipy skandowały nazwę Bałtyku Gdynia. Zgody Bałtyku mecz zremisowały, a my udaliśmy się z Kotwą na melanż i mecz kosza. Kibice kosza z Czarnych Słupsk okazali się leszczami, co rusz oddawali bez walki jakieś barwy i skorzy byli do współpracy z ochroną meczu. Było ich sporo - ponad 200. Po meczu doszło do małych zajść na mieście, w wyniku których jesteśmy zawinięci, ale na szczęście psy długo nas nie trzymały... Szarpanina na dworcu i M. od nas znów zawijają, a ja wracam do domu, gdzie jestem przed 7 rano. Dzięki wszystkim fanom Kotwy za bardzo miłe przyjęcie.

    11.03.2006 AZS Koszalin - Kotwica Kołobrzeg

    Mieliśmy w ten weekend jechać z Kotwicą na mecz z Flotą, niestety go odwołano (zima). Odwołano tez spotkanie "przy kawie i ciastkach" na które fani Kotwy i Floty się umawiali. Bardzo nam było z tej okazji przykro, bo szykowało się 12-15 kibiców Bałtyku aby się "napić i najeść tych ciastek" wraz z kibicami Kotwy... Nasi przyjaciele aby nie zmarnować weekendu postanowili udać się na mecz kosza w Koszalinie z tamtejszym AZS-em. Kosz nie jest jakimś naszym specjalnym hobby, jednak 3 kibiców Bałtyku postanowiło ten wyjazd zaliczyć. Kibic z FC Warszawa, który jechał sam porannym pociągiem zauważył na dworcu w Koszalinie ok. 15 - osobową zgrabnš ekipkę Gwardii która chciała "porozmawiać" z fanami Bałtyku. Ech, jaka szkoda ze ten mecz odwołali... Na AZS-ie 130 kibiców Kotwicy (w tym ok. 80 "piłkarskich"), w tym 3 od nas i kilku z Karlina. AZS wystawił zabawny ok 20 - osobowy młynek dziecięcy, a Gwardia się kręciła podobno w ok. 10 soób. Mecz spokojny, jedynie drobne szarpaniny z ochroną. Po meczu do Kołobrzegu, gdzie fanatycy Kotwicy bardzo ładnie naszych ugościli (dzięki). Powrót bez emocji...

    Jesień 2005


    12.11.2005 Bałtyk Gdynia - Wierzyca Pelplin

    Fani Wierzycy choć postarali się o zaliczenie kilku wyjazdów w tym sezonie na Bałtyku się oczywiście nie pojawili. Nasz młyn około 40 osób, była drobna oprawa (jakieś race itd), która przy sztucznym oświetleniu zawsze ładnie wychodzi... No i ostatnia w tym sezonie (jestem tego pewien) porażka u siebie...

    05.11.2005 Bałtyk Gdynia - Olimpia Sztum

    Mecz bez emocji kibicowskich, przyjezdnych brak.

    30.10.2005 Arka II Gdynia - Bałtyk Gdynia

    Derby to derby - poważna sprawa... Już dzień wczesniej urządziliśmy małš bibkę z kilkoma z Pogoni. Ilość ludzi na zbiórce przed meczem na kolana nie powalała, za to trzeba przyznać, że ludzi przypadkowych raczej nie było. Dojechaliśmy do Redłowa gdzie oczekiwał na nas solidny szpaler psów. Idziemy w stronę stadionu. Pod kasami łapiemy kontakt wzrokowy ze śledziami, obie strony miały ocghotę na małe co nieco, ale wredne psy będąc w dużej ilości uniemożliwiają wszelkie zabawy w zarodku, śledzi będących pod bramš atakują chyba gazem, oczywiście leci w tym momencie "zostaw kibica..." Na meczu nas w sumie 95 osób. Na tą liczbę składa się 65 fanów Bałtyku, 16 ziomali z Pogoni Lębork i 14 z Kotwicy Kołobrzeg. Był też FC Warszawa w 4 osoby. Przyjaciołom wszystkim dziękujemy za wsparcie. Arka zebrała się konkretnie dopiero w 2 połowie i było ich na pewno 150, może zresztš i więcej - niech sami powiedzą. Trochę nawrzucaliśmy koleżce o ksywie Krzyżak, który brał udział np w akcjach na śledzi, by za parę miesięcy być fanatycznym arkowcem - gratulujemy postawy. Mecz się kończy porażką a my jedziemy na pogrzeb kibica legendy - Dufa z Lechii Gdańsk w 40 osób wraz z Pogonią i Kotwą. Smutna to była impreza, gdyż Tadek cieszył się dużym szacunkiem i uznaniem w naszych szeregach. Po pogrzebie delegacja 5 osobowa Bałtyku jest na stypie która urządzili fani Lechii - dzięki za miłe przyjęcie. I po derbach...

    21.10.2005 Bałtyk - Powiśle Dzierzgoń

    Emocje w tym meczu były jedynie na boisku. Przyjezdnych brak.

    16.10.2005 Start Mrzezino - Bałtyk Gdynia

    Na tym meczu nas 54 osoby. Na ten dobry liczbowo wynik zapracowało 44 fanów Bałtyku, 9 Cartusii Kartuzy i 1 Pogoni Lębork - bardzo dziękujemy za wsparcie. Meczyk spokojny, jesteśmy po nim samodzielnym liderem!!! Był, będzie jest - BAŁTYK SKS!!!

    08.10.2005 Bałtyk - Bytovia Bytów

    Na tym meczu spodziewaliśmy się ponad 100-osobowej grupy złożonej z dziadów, bab i młodzieży, gdyż typowych fanatyków Bytovia nie posiada. Sprawdziło się tylko częœciowo, zabrakło młodzieży a w sektorze dla przyjezdnych zasiadło 38 osób z Bytowa, w tym nie więcej jak 10 poniżej czterdziestki. Tak więc zero hools - klimatów. Nas około 50, ale nie siedzieliśmy w jednej grupie, jedynie z rzadka prowadziliśmy doping. Z nami 8 fanów Cartusii Kartuzy - bardzo im dziękujemy za przybycie. Nudny mecz...

    01.10.2005 Wierzyca Starogard Gdański - Bałtyk

    Na ten mecz udaliśmy się transportem kołowym, który mimo pewnej improwizacji poszedł dość sprawnie i ostatnie auto dotarło na 10 minutę spotkania. Na stadionie, w jego okolicach jak też przed miastem widać sporo psów, a chyba niepotrzebnie, bo nic się dziać raczej nie mogło - miejscowi nie istnieją, tzn jest tylko FC Lechii, która akurat grała zresztą swój mecz z Piastem Gliwice. W każdym razie poza nami nikogo, no może kilku, ale w żaden sposób się nie ujawniali. Nas 47 - w tym 38 Bałtyk plus 7 z Pogoni Lębork plus 2 z Cartusii Kartuzy - dzięki wielkie za wsparcie. Wywieszamy dwie flagi, w tym jedną od razu a drugą po chwili, bo robiła za sektorówkę. Wynik jak należy, więc cały mecz to sielanka z nudów uatrakcyjniana różnymi głupstwami typu zabieranie piłki, durne przyśpiewki stylizowane na ludowe... Doping szedł nam także średnio. Po meczu w autka i do domu. Trzecia liga coraz bliżej.

    23.09.2005 Bałtyk - Orlęta Reda

    Na tym meczu nie zanotowano żadnych atrakcji poza czysto sportowymi, albowiem choć Bałtyk specjalnego meczu nie zagrał, wskoczył na pozycję lidera!!!! Kiboli Bałtyku około 30, fanów Orlšt nie dostrzeżono.

    17.09.20005 Jantar Ustka - Bałtyk

    O tym meczu raczej z góry było wiadomo że będzie nudny, a to z powodu uciążliwej ilości i upierdliwości psów słupskich/usteckich towarzyszących meczom Jantara. Niemniej zaskoczyła trochę niezbyt wielka ilość kibiców Bałtyku - na szczęście tym razem pomogli przyjaciele. Grupa pociągowa udająca się do Ustki liczyła 26 osób - żadnych problemów w drodze do Słupska, potem szybka przesiadka i jazda do Ustki za 35 złotych na wszystkich. W Ustce jesteśmy 5 minut przed meczem no i się zaczęło. Na PKP psy dowodzone przez znanego nam już głąba z wąsami zaczęły wszystkich spisywać, sprawdzać oraz wlepiać mandaty za wulgaryzmy, śmiecenie i szczanie publiczne. Potem egzekwowali zakup biletów przez wszystkich no i na mecz weszliśmy w 25 minucie spotkania. Podobne korowody mieli kierowcy samochodów i Kotwica która przyjechała busem, ci weszli dopiero w przerwie. Gdy w końcu policzyliśmy się w drugiej połowie meczu wyszło nam 49 osób - 26 z Bałtyku plus 16 z Pogoni Lębork plus 7 z Kotwicy Kołobrzeg. Naszym przyjaciołom bardzo dziękujemy za wsparcie. Na płocie zawisły 3 flagi - 2 Bałtyku i 1 Pogoni. Psy nadal się popisywały, choć już trochę mniej. Miejscowi bez młyna, ot stało w jednym miejscu bodajże 6 kolesi, z których 2 czy 3 miało szale Jantara. Po zwycięskim meczu pakujemy kogo się da do aut, a dzięki życzliwości trenera i zarządu Bałtyku (dziękujemy) pozostałe 18 osób wraca autokarem z piłkarzami, dzięki czemu byliśmy w Lęborku prawie 2 godziny szybciej niz byłoby to pociągiem. Grupa samochodowa jeździła trochę po Słupsku, między innymi w okolicach PKP ale żadnych Gryfitów nie uświadczono. Jednak Gryf był - w 10 osób zaczaił się na Kotwicę na jakimś osiedlu, ale po lekkich ganiankach do niczego nie doszło. W Lęborku jeszcze parę browarów i do domu. Kolejny wyjazd zaliczony...

    11.09.2005 Wisła Tczew - Bałtyk Gdynia

    Jakoś od poczatku było wiadomo że na tym meczu będzie wesoło. Wskazywała na to rosnąca forma tczewskich śledzi - po latach posuchy w Tczewie coś zaczęło się dziać (dobra frekwencja Wisły na derbach z Unią, bijatyki z Rodłem...). Na początku się wkurzyliśmy - kierowca autokaru popieprzył godziny i o godzinę się spóźnił. Wyruszyliśmy w 35 osób dobrej załogi ze świadomością, że dotrzemy na stadion w okolicach przerwy. Gdy dojechaliśmy pod stadion i wysypaliśmy się z autokaru, ze stadionu zerwało się około 20 miejscowych. Rozepchaliśmy ochronę brzęczącą coś o biletach i zajęliśmy sobie miejsce. Doszli do nas samochodziarze i ogółem było nas 46 osób. Mieliśmy tylko 1 małą flagę, nawet nie było jak jej rozwiesić więc leżała sobie na trawie. Na stadionie poza nami sami cywile, za to za ogrodzeniem mocno aktywni wokalnie byli "bohaterzy zza płotu" z Arki. Jednak śledziki się zbierały, a piłkarze sobie grali przy naszym donośnym dopingu. W końcu gdy było ich 35-40 coś jakby próbowali wbić się na stadion, choć ostatecznie tego nie uczynili. My jednak już nie czekaliśmy co zrobią, tylko popędziliśmy w ich stronę. Spotkaliśmy się przy płocie i zaczęła się rozróba, przy czym my na gołe łapy, a śledzie rzucali w nas butelkami, kamieniami i posługiwali się pasem. Przez te obrzutki do konkretnej konfrontacji nie doszło, bo wbiły nam się psy i ochrona na plecy. Zaczęła się szarpanina i bójki z nimi, przeniosło się to na boisko i plac za bramką, mecz przerwany na kilka minut. Psy usiłowały zawinąć dwie osoby od nas, ale odbiliśmy swoich, jeden koleś upadajšc pod auto dostał silne uderzenie pałą w nogę, co spowodowało jej złamanie. Wróciliśmy do siebie, a śledzie zaczęli kombinować jak się dostać do nas z drugiej strony. Sędzia trochę drukował, więc paru nerwusów wbiło się na murawę, a mecz po raz drugi został przerwany na minutkę - dwie. Psy tym razem bez większego kozaczenia prosiły nas o zejście. Tymczasem po nieudanej próbie obejścia stadionu weszły na niego śledzie, tyle że z drugiej strony. Piękna akcja i jeeeest!!! 1-0 dla Bałtyku i wlatujemy znów na murawę. W tym momencie na murawę wjechała tez karetka do kolesia ze złamabą nogą. Zrobił się burdel i wykorzystały to śledzie którzy w komplecie wbili się na boisko, nie trzeba chyba tłumaczyć, ze mecz został przerwany po raz trzeci. Pędzimy w swoją stronę, ale psy niestety były już czujne i doszło tylko do pojedyńczych dymów, po czym my wróciliśmy do siebie a śledzie wybiegli ze stadionu. Worek z bramkami dla Bałtyku się już rozwiązał, więc spokojnie obejrzeliśmy już mecz do końca. Powrót spokojny. Wszystkie zadymki potoczyły się po naszej myśli i jesteśmy zadowoleni z tego meczu, aczkolwiek szkoda że takiej konkretnej bijatyki całych ekip nie było, choć jak już wspomniałem burdel był spory. Tczewowi trzeba oddać dużą chęć do bitki a i nam nic nie brakowało. Acha, gdy psy próbowały zawinąć naszego śledzie krzyczeli "zostaw kibica" za co nagrodziliśmy ich brawami, a potem razem krzyknęliśmy "zawsze i wszędzie...". Niby niewiele, ale ważne. Tylko po co im był ten sprzęt?

    07.09.2005 Bałtyk - Pomezania Malbork

    Wygrany mecz z outsiderem z Malborka obserwowała grupka fanów Bałtyku, natomiast jak zwykle nie obserwowała przyjezdnych (nigdy nie przyjechali na Bałtyk).

    03.09.2005 Rodło Kwidzyn - Bałtyk

    To był dla nas ważny wyjazd, tymczasem autokar nie wypalił - trochę zbyt dużo chcieli... pojechaliśmy wszyscy autami i stawiliśmy się w Kwidzyniu w łącznej liczbie 41 osób. Naszą ekipę śmiało mogę określić jako dobrą. Flagi musieliśmy wywiesić z tyłu sektora, bo jakiś kretyn posmarował płot w klatce smarem. Wywiesiliśmy 4 flagi w sumie - FC Lębork, FC Rumia, FC Berlin i fanę Ferencvarosu Budapeszt. Rodło wystawiło młynek na max 60 osób, choć i ta liczba jest świadectwem dobrej woli z mojej strony. Przed meczem miała miejsce ciekawa sytuacja - większośc Rodła szła w bandzie ok. 35 osób na mecz podczas gdy my staliśmy przed swoimi autami w 10 osób. Zero tekstów, udawali ze nas nie widzą, my też staliśmy spokojnie... Tymczasem obstawa meczu to m.in. 8 chamów z "Brygady Dzidzi" z Malborka (kibice z naszych rejonów wiedzą o co chodzi ) i pełno zwykłej psiarni. Wsadzili nas do klatki na co wcale nie mieliśmy ochoty. Na Rodło nie mieliśmy ciśnienia, bo chłopaki są za Legią, którą szanujemy, no przecież mamy choćby układ z Kotwicš, która Legię wspiera na meczach. Tymczasem zdziwienie - chamki krzyknęły "zero układów, hej k...y zero układów" po czym parę razy nas wyzwały. W zwišzku z tym przeprosiny fanów Rodła (np. na naszym forum) nie mają sensu, bo my nie patrzymy po prywatnych układach, tylko po klubach, a klub Rodło na nas bluzgał - i za to będzie kara, a mogło być spokojnie... W drugiej połowie 8-10 starszych fanów Rodła (de facto chyba wszyscy sensowni ) wyszło z sektora i przechodząc obok naszej klatki od tyłu sektora coś tam chcieli. Rozbawiło nas to i szybciutko rozjebaliśmy tylnią bramę do klatki, żeby z chłopakami "pogadać". Niestety zatrzymaliśmy się na psach. Zza ich pleców fani Rodełka rzucili w nas parę kamieni (żaden nie trafił na szczęście) słusznych rozmiarów, a psy które zwinęły jednego fana z Kwidzyna podczas awantury puściły go - dziękować nie trzeba. Fantastyczny doping (chyba głoœniejszy znacznie od miejscowych) nie pomógł piłkarzom, nieznacznie przegraliśmy. Psy nas trzymały jeszcze chwilę pod stadionem, zależało im abyśmy do domu pojechali jedną tyralierą. Miła niespodzianka - już na rogatkach Kwidzyna odpuścili nas. Przyjemnie zdziwieni natychmiast dzwonimy do krzykaczy z Kwidzyna żeby wzięli kogo tam tylko mają i przyjechali lać się bez żadnych ograniczeń banda na bandę. Tymczasem Rodło "rozeszło się" i nie miał kto podjechać 3 km za swoje miasto. I czy to warto krzyczeć głupoty, jak się nie ma żadnych argumentów chuligańskich? Powrót spokojny, szkoda że dobra i wesoła ekipa Bałtyku nie miała "co robić" tego dnia. Na koniec nadmieniam, iż w naszej grupie był 1 kibic lęborskiej Pogoni.

    27.08.2005 Bałtyk - Gryf Słupsk

    Radość zapanowała wśród nas - w końcu jest szansa na ujrzenie kibiców. Wszak Gryf takowych posiada i to całkiem niezłych. Mimo ich nieobecności u nas rok temu tym razem spodziewaliśmy się raczej ich wizyty. Dobre wieści mówiły, ze Gryf jedzie ku nam autokarem. Tymczasem nas na Bałtyku mało, w pierwszej połowie było to ledwie 15-20 osób w grupie plus rozsiani po stadionie. Na początku meczu w okolicach stadionu pojawili się małoletni kibice jakiegoś innego klubu z Gdyni, zapewne w celu rozpoznawczym. Na rozpoznaniu się skończyło bo Gryf nie dojechał - otóż fani Gryfa zabłysnęli pomysłowością na mecz "wysokiego ryzyka" pakujšc sobie kijki do autokaru. Ponoć nie na nas. Szmaty z policji dorwały ich w Orłowie i po wyczajeniu owych kijów nie puścili na nasz mecz, na który Gryf jechał podobno w 37 + 2 z Lechii. Tak więc sielanka zakończona zwycięstwem Bałtyku. Ostatnie 30 minut zebraliśmy się w miarę do kupy i nasz młyn sięgał 40 osób żwawo dopingujšcych naszych orłów.

    24.08.2005 Kaszuby Połchowo - Bałtyk

    Na ten mecz wybrało się 40 kibiców Bałtyku, w tym ponad 15 fanatyków "mocnych wrażeń". Mecz niestety zremisowany zaledwie, zabrakło jakichkolwiek emocji pozasportowych.

    20.08.2005 Bałtyk- Orkan Rumia

    Brak zorganizowanej grupy kibiców z Rumi, bo takowych Orkan nie posiada, jednak przyjezdni byli dopingowani przez około 20 spokojnych fanów z Rumi.

    15.08.2005 Czarni Pruszcz Gdański - Bałtyk

    Na zbiórce stawiło się około 20 osób, które w kilka aut wybrały się do pobliskiego Pruszcza. Pod stadionem przejmują nas tajniacy i niestety eskorta na stadion. Na stadionie dochodzą kolejni nasi i jest nas ogółem 37 osób - w tym tradycyjnie FC Warszawa (wisi ich fana na płocie) i 1 kibol Pogoni Lębork. Mecz do przerwy średni, miejscowych około 50 (ciężko dokładnie stwierdzić, bo siedzieli na tej samej prostej), najpierw na nas bluzgali, ale potem przyszedł jeden z nich pogadać i bluzgi się zakończyły. Fantastyczny finisz piłkarzy, wysokie zwycięstwo i bardzo zadowoleni w całkowitym spokoju wracamy do domów.

    10.08.2005 Bałtyk - Unia Tczew

    Brak kibiców przyjezdnych

    06.08.2005 Wierzyca Pelplin - Bałtyk

    Pierwszy wyjazd sezonu zapowiadał się ciekawie. Wszak to w dwumeczu z Pelplinem rok temu wywalczyliśmy utrzymanie w 4 lidze, i trochę się wtedy działo... Tymczasem zbiórka w strugach padającego deszczu nie wyglądała efektownie - mało ludzi, mało kasy... jakoś w końcu udało się ruszyć, udało się też wynegocjować obniżkę ceny za autokar. Po drodze dosiedli się do nas ziomale z Cartusii i wesołym autobusem w 33 osoby jechaliśmy w stronę Pelplina - niestety korki opóźniły nasz wjazd na mecz o 10 minut. Co robiono w autobusie i czym dzielono ze względów formalno prawnych pisać nie można. Acha, nie mona zapomnieć o 2 przyjaciołach z Pogoni - szalonym Beno i swawolnym Ludwiku. Na meczu dołącza do nas grupa samochodowa i jest nas ogółem na meczu 51 osób - w tym 6 z Cartusii i 2 z Pogoni (wielkie dzięki przyjaciele za wsparcie). Wieszamy jedną flagę - Fan Clubu Warszawa, który znów nas odwiedził. Doping przez cały mecz dość dobry, piłkarze odwdzięczyli się ambitną grš - wynik (1-1) nie leżał w sferze naszych marzeń, ale widać że będzie dobrze... Bardzo przyzwoicie pokazali się fani Wierzycy - Pelpliniaków w młynie około 80, dwie flagi i dość dobry doping, niestety psuty przez nieustanne bluzgi pod naszym adresem - aż tak nas nie lubicie? Powrót wbrew oczekiwaniom bardzo spokojny, poszły 2 butelki w autokar, ale Wierzyca już przeprosiła więc nie ma sprawy. Przyzwoity mecz, choć bez fajerwerków kibicowskich.

    Mecze przyjaciół 2005


    05.11.2005 Cartusia Kartuzy - Warta Poznań

    Mecz ten wydawał się bardzo spokojnym, a wcale aż takim się nie okazał. Na tym spotkaniu nas 4 osoby - 3 z Bałtyku + niezawodny Beno z Pogoni. Cartusii około 40 w młynku. Na początku meczu zadziwiło nas dwóch starszych gości w polarach Lechii Gdańsk. Gdy podszedłem do nich powiedzieli że są zwykłymi kibicami jeżdżącymi na piłkę, a ponieważ nie mieli kasy na wyjazd do Polkowic, przyjechali obejrzeć Cartusię. Po tym wyjaśnieniu zostawiliśmy ich, chwilę nawet pogadaliśmy. W drugiej połowie koleżka z Kartuz wypatrzył po drugiej stronie 2 szale biało - zielone. Znowu Lechia...? Poszedłem z Sępem i 2 kibolami Cartusii sprawdzić. To była nie Lechia, tylko Warta Poznań!!! Gdy do nich podbiliśmy, zaczęła nas szarpać trochę ochrona. Gdy to zobaczyli Beno z Ćpunkiem od razu przebiegli bieżnią do nas. Szarpanina z ochroną się uspokoiła, bo fani Warty powiedzieli że żadne awantury ani solówki ich nie interesują, bo są wyłącznie kibicami piłki nożnej. Potwierdzili to 2 razy. Szkoda. Niejaki pan Rajewicz, który brzydko się o nas wyraził na swojej stronie, znów miał powód żeby nas nie lubić (brał udział w szarpaninie). Sam też nie jest lubiany, co było ukazane w okrzykach "Ch... ci na imie... Rajewicz ch... ci na imię" intonowanych przez nasz młyn. Był tez żartobliwy okrzyk "Kotas - Bałtyk... ooooo", zresztą z Jarkiem (obecnym trenerem Cartusii) miałem przyjemnośc pogadać - dalej bardzo lubi nasz klub i zyczy mu jak najlepiej. Po meczu pare piwek z Cartusią i do domu. Fajnie było.

    23.10.2005 Start Miastko - Pogoń Lębork

    1 z Bałtyku + 8 z Pogoni. Jedna z ekip z Pomorza dzwoni i proponuje spotkanie Pogoni w celu ustawienia, ale Pogoń nie chce tym razem. Po tym meczu Pogoń zostaje liderem 5 ligi!!!!!!!!!!!!!!

    22.10.2005 Cartusia Kartuzy - Mieszko Gniezno

    30 - 40 miejscowych, zero przyjezdnych, 3 z Bałtyku Gdynia. Wesoła atmosfera oczywiście .

    16.10.2005 Pogoń Lębork - Sparta Sycewice

    Na tym zapewne fascynującym meczu był obecny 1 fan Bałtyku, zaś Pogoń zebrała się w 30 osób. Przyjezdnych nie było, a na płocie zawisły 2 flagi.

    15.10.2005 KP Police - Kotwica Kołobrzeg

    Sobotę 2 osoby z Bałtyku postanowiły spędzić na wyjeździe z ziomalami z Kotwicy. O 3 w nocy wyjazd z Gdyni i już o 7.40 meldujemy się w Kolbergu. Nieco po 8 autokar wyrusza, więc czasu było sporo. Niestety przed Szczecinem trwają roboty drogowe i godzinę praktycznie staliśmy w miejscu. W samych Policach przejmuje nas psiarnia i puszcza na mecz dopiero po drobiazgowej kontroli i sprawdzeniu wszystkich danych. Na sektorze dla przyjezdnych jesteśmy w przerwie meczu. Jest nas 29 osób - 23 z Kotwicy, 4 z Karlina i nas 2. Wywieszamy 3 flagi - po jednej każdego klubu. Miejscowych brak (jeśli nie liczyć 3 dzielnych chłopców w wieku max 12 lat dzielnie dopingujących Chemika, he he), nieopodal stało 5 starszych gości z Pogoni Szczecin, którzy nie byli raczej przyjaźnie nastawieni. Cały mecz to sielanka, uratowany remis w końcówce. Wracamy do Kołobrzegu, gdzie jesteśmy zajebiście ugoszczeni przez ziomali z Kotwicy (dzięki) i o 20 wbijamy się w PKS do Gdyni. O północy jesteśmy w domach.

    09.10.2005 Piast Człuchów - Pogoń Lębork

    Wiele ciekawych wyjazdów Pogoń w tej 5 lidze nie ma. Same wiochy i w ogóle... jednak Człuchów to miasteczko, a na dodatek coś tam się dzieje. Wszak właśnie w Człuchowie bęcki dostali nasi przyjaciele od miejscowych chamów ze sprzętem, w ten sam sposób na oklep załapała się Chojniczanka... No to jedziemy. Z Lęborka wyruszamy w 66 osób - w tym 18 Bałtyk plus 48 Pogoń. Należy dodać, iż obie grupy wystawiły bardzo zgrabne składy, więc zapowiadało się ciekawie. Nasza forpoczta samochodowa doniosła, iż miejscowych jest sporo, bo 100 lub i trochę więcej, było też ostre dzwonienie z Człuchowa z zapytaniem czy będziemy itd. Tuż przed Człuchowem zatrzymały nas gnidy w mundurach. Coś tam zaczęli się przypierdalać do autokaru, więc nie czekając na ich dalsze wymysły wysiedliśmy z niego i udaliśmy się na piechotkę, bo do stadionu było już blisko, może 2-3 km. W końcu doszliśmy, miejscowi podbijają pod płot i coś krzyczą, my spokojnie zbliżamy się, po czym... atak. Fantastycznie zachowały się mendy, które... odeszły sobie na bok. Wbijamy się w bramę,a tu grubo... leci na nas grad kamieni, butelek, jakiś pał i ch. wie czego jeszcze. Amunicja się skończyła i do przodu. Pierwsze uderzenie i Człuchów pęka, wycofują się na parę metrów. Doganiamy kilku i zaczyna się bicie, Piast choć raczej się wycofuje, walczy. Kolejne starcie i znów jazda, kopiemy Piasta, od frontu nic nie mają do powiedzenia, próbują podjeżdżać z boków. Na nasze gołe łapy odpowiadają butelkami, kijami, ale to nie pomaga, znów się wycofują. Taka sytuacja się powtarza, kolejne osoby powalone na ziemię i obite, leca minuty, Piast cały czas się cofa, już są w rozsypce i wiadomo ze wygraliśmy po całości, ale szacunek dla niektórych chłopaków z Człuchowa, skopane ryje, a mimo to próbują wstać i bić się dalej. W tym momencie wjeżdża psiarnia, rozdzielają nas, gdy próbują nas uspokoić kolejny frajerski numer robi Człuchów, zza ich pleców (policji) lecą kolejne kamienie, butelki... Z psami w jednym szeregu to się nie idzie, koledzy... w końcu się uspokają z grubsza. U nas około 5-6 nieco obitych, częœciowo po starciu z kibicami, częœciowo przez psów. Jeden od nas jedzie na obserwację do szpitala, ale wraca po 15 minutach. Po stronie Piasta conajmniej 15 solidnie obitych, kroimy kilka szali, w tym jeden Arki - kolejny śmieszny Fan Club?? Mecz się kończy, po drobnych szarpaninach z psami (złodzieje jebani) wracamy do Lęborka, gdzie po paru piwkach i pizzy z Pogonia (dziękujemy) jedziemy do domu. Było super, całkowite zwycięstwo po ciekawej walce. Z Piastem już wyjaśnione... kto następny? Ja wiem, ale nie powiem . Na zadymie w roli obserwatorów było 10 chłopaków z Chojniczanki. Byli bardzo OK, między innymi odwieźli naszego kolegę ze szpitala do autokaru. Dziękujemy wam za to. Wy tam, z Człuchowa: jest was sporo i potraficie zadymić, ale te kije, butelki, kamienie... nie tędy droga i dlatego lekcja była surowa. Do zobaczenia na szlaku chłopcy, pojedźcie gdzieś na wyjazd.

    07.10.2005 Cartusia Kartuzy - Kaszubia Kościerzyna

    Na ten mecz sezonu naszych przyjaciół planowaliśmy udać się konkretną grupą, ale plany pokrzyżowały wybory i związana z tym beznadziejna pora meczu: piątek o 15. Ostatecznie na meczu stawiło się 17 kibiców Bałtyku z flagą plus niezawodny Beno z Pogoni. Fanów Kaszubii przyjechało sporo, bo 120 a może i więcej osób. Przed meczem oddają szaliki skrojone dzieciom i dziewczynie z Kartuz, szacunek dla nich za ten honorowy gest. Cartusii w młynie 80 osób. W przerwie meczu nieudana próba skrojenia flagi "Duma Kaszub" (niektórzy atakujšcy byli niestety "znieczuleni" przez ziomali z Kartuz). Kaszubia nas wyzywała dość często, jak widać nadal nas nie lubią. Na koniec ciekawy opis powrotu PKS-em dwóch fanów SKS-u. Otóż z uporem maniaka usiłowali oni wbić się kompletnie pijani i bez biletów do ostatniego autobusu do Gdyni. Kierowca oznajmił, że nie ma takiej możliwości. Wobec tego fan X wycišgnął go z fotela kierowcy i mu najebał, natomiast fan Y wyszedł z autobusu i z zimną krwią wyjebał 2 przednie szyby butelkami . Obydwa nerwusy zakończyły podróz na wytrzeŸwiałce i komisariacie. Za drobne nieścisłoœci sorry, nie było mnie na meczu, opierałem się na relacjach innych osób.

    02.10.2005 Pogoń Lębork - ZS Damnica

    Na ten fascynujący mecz Pogoni postanowiłem się wybrać. Ogółem na tym spotkaniu 3 kibiców Bałtyku z flagą. W Pogoni "idzie nowe" a więc między innymi nasi znani i lubiani kibice Pogoni w liczbie 2 osób weszły do zarządu klubu. Z tej okazji fanatycy Pogoni urządzili mały piknik dla sponsorów oraz zrobili ulktrasowski mecz, który wyszedł bardzo ładnie. Na płocie łącznie z naszą zawisło 8 flag, doping był bardzo dobry, nie zabrakło szali, baloników, materiałów w barwach, a więc rzeczy które na Pogoni rzadko uświadczysz . Młyn Pogoni liczył sobie 80 osób a więc bardzo przyzwoicie. Trochę zamieszania wprowadzili głuptaski z Gryfa, które dzwoniły po nocy do Jasia P deklarując jazdę pociągiem osobowym przez Lębork. Byłoby to dla nich jednoznaczne z kłopotami i oczywiście okazało się kłamstwem. Jednak Gryf na Arce II był, chyba autami. Pogoń mecz wygrała i po wypiciu paru piwek udaliśmy się do domów. Szybko wejdą nasi ziomale do 4 ligi, bo po prostu na nią zasługują...

    25.09.2005 Unia Korzybie - Pogoń Lębork

    Znalazło się parę aut i chłopaki z Pogoni postanowili wyjazd zaliczyć. Pojechało 15 osób - 2 z Bałtyku + 13 z Pogoni. Byłoby więcej, dla kilku osób zabrakło transportu. Dojazd szybki i sprawny. Na meczu ciekawy folklor - otóż miejscowa Unia ma młynek! Wisiało kilka flag i słychać było doping około 25 Korzybian. Mecz kiepski, powrót spokojny, więc eskapada ta nie zostanie na długo w pamięci naszych ziomali. No, ale ważne że nie było zera.

    24.09.2005 Cartusia Kartuzy - KP Police

    Na tym meczu 2 młodych kibiców Bałtyku. Cartusii w młynku 50, brak przyjezdnych z Polic. Po meczu fani Cartusii dopadają auto z typami na kościerskich blachach, a podejrzewając (raczej słusznie) ze to (jak z okazji poprzedniego meczu Cartusii) "poszukiwacze przygód" z Kaszubii owych przygód im dostarczyli obijając ich nieco, jednemu przy okazji uszkadzając nosa.

    23.09.2005 Kotwica Kołobrzeg - Elana Toruń

    Na mecz do naszych ziomali z Kołobrzegu wybrało się 4 kibiców Bałtyku. Elany przyjechało 35 osób, a więc całkiem sporo jak na daleki wyjazd piątkowy. Kotwicy ponad 100, chyba liczba 120 będzie wiarygodna. Dobry doping i ciesząca serce wygrana z jednym z głównych kandydatów do awansu. Na płocie wisi między innymi duża flaga Bałtyku. Po meczu bardzo sympatyczne ugoszczenie Bałtyku przez Kotwicę. Atrakcji hools nie zanotowano.

    07.09.2005 Cartusia Kartuzy - Lech II Poznań

    Na meczu 1 kibic Bałtyku. Po meczu po Kartuzach jeździ śmieszna Kaszubia krojąc na mieście 4 szale: 3 dzieciom i 1 dziewczynce.

    27.08.2005 Cartusia Kartuzy - Kotwica Kołobrzeg

    Ciekawy mecz - naszej zgody regionalnej z naszym układem. Koniecznie chcieliśmy porozmawiać z ziomalami z Kotwy o tym, co u nas. Kibice z Kołobrzegu przyjechali w 14 osób, mieli 1 dużą flagę. My zjawiliśmy się w 9 osób, a całokształtu dopełniali chłopaki z Cartusii w 40 - 50 osób młynka. W młynie Cartusii wiszą 2 nasze flagi. Mecz kiepski, za to doszliśmy do porozumienia z Kotwicą i popiliśmy z Cartusią (jak zwykle u nich ). Po meczu jeszcze imprezka i do... Lęborka, gdzie na koncercie Pudelsów spotkaliśmy wielu naszych kolejnych przyjaciół - z Pogoni Lębork. Tak więc udany wieczór, a wszystkich naszych braci - z Lęborka, Kartuz i Kołobrzegu pozdrawiamy serdecznie.

    13.08.2005 Cartusia Kartuzy - Unia Janikowo

    Na mecz Cartusii jechaliśmy bez specjalnego ciśnienia, ot, towarzyska wizyta. Gdy okazało się ze Unia złożyła w klubie zamówienie na 200 biletów, ciśnienie trochę wzrosło. Wesoły PKS do Kartuz i jesteśmy na miejscu. Tam idziemy do jakiejś knajpy, a potem na mecz. Na meczu rozczarowanie - fanów Unii nie widać. W związku z tym wywieszamy dwie nasze flagi (małą Bałtyku i FC Warszawa) i co nieco dopingujemy. Jest nas 6 osób - 4 z Bałtyku + 2 z Pogoni Lębork. Cartusii w młynku około 40. Zdegustowani postawą fanów Unii (widać laczki i strata flagi na Warcie szybko wybiły im z głowy jeżdżenie) poszliśmy wyłapywać partyzantów. Zaczepiamy ludzi, sprawdzamy dowody... złapaliśmy tylko jednego typa, który przyjechał z kobietą i okazał się być piłkarzem Unii, powiedział nam że kibicom nie udało się zebrać. Tak więc zero Unii w Kartuzach. Po meczyku (osobiście pozdrowiłem Mietka Gierszewskiego od kibiców Bałtyku, chyba nie macie mi za złe?) udaliśmy się na małe "co nieco" do lokalu, po 22 pojechaliśmy do Lęborka, gdzie udaliśmy się do pubu i kontynuowaliśmy wesołą imprezę z elementami skandalu obyczajowego do godziny 2 w nocy. Zdecydowanie udana wyprawa, a fanom Cartusii dziękujemy za miłe przyjęcie.


    Dodaj tę stronę do ulubionej sieci:
    Digg! Reddit! Del.icio.us! Mixx! Free and Open Source Software News Google! Live! Facebook! StumbleUpon! TwitThis Joomla Free PHP

    Komentarze (0)
    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze!
  • Zmieniony ( czwartek, 10 września 2009 05:03 )  
    • Poprzedni mecz

    • Następny mecz

    bg_nielba
    bg_zagan

    Twoje konto

    Terminarz - wiosna 2012

    18.03. nd. ROW - BAŁTYK 3:2 (0:1)
    24.03. sob. BAŁTYK - Calisia 0:1 (0:0)
    31.03. sob. Chrobry - BAŁTYK 1:1 (1:0)
    07.04. sob. BAŁTYK - Raków 2:2 (2:1)
    13.04. pt. Tychy - BAŁTYK 1:0 (0:0)
    18.04. śr. BAŁTYK - Górnik 0:1 (0:0)
    21.04. sob. Bytovia - BAŁTYK 2:0 (1:0)
    27.04. pt. BAŁTYK - Miedź 0:0
    06.05. nd. Jarota - BAŁTYK 1:2 (0:1)
    09.05. śr. BAŁTYK - Chojniczanka 2:2 (2:1)
    12.05. sob. Zagłębie - BAŁTYK 3:0 (3:0)
    16.05. śr. BAŁTYK - Nielba 0:1 (0:1)
    19.05. sob. BAŁTYK - Czarni 17:00
    26.05. sob. Kluczbork - BAŁTYK 17:00

    Strzelcy sezonu 2011/2012

    strzelec1