Jesteś tutaj: Czołówka Kibice Rywale Kibice: Elanowcy z Torunia

Kibice: Elanowcy z Torunia

Email Drukuj PDF

Przed Wami jeden z trudniejszych opisów jaki przyszło mi redagować. W dziale „Rywale” przyszedł czas na toruńską Elanę. Byłych przyjaciół, których część Kadłubów uważa za najciekawszą z byłych zgód Bałtyku, a z którymi aktualnie, delikatnie mówiąc, nie jest nam po drodze. Czy była to najlepsza z byłych przyjaźni tego nie podejmę się oceniać, ale na pewno to znajomość bardzo krótka ale intensywna ;) Artykuł niełatwy bo trudno jest nie przepełnić go wspomnieniami, a jedynie przedstawić rywali obiektywnym okiem. Mój obiektywizm w tym przypadku jest jednak wykluczony jako, że osobiście byłem jednym z tych co robili układ z Elaną.

 

Zwykle na wstępie staram się napisać parę słów o mieście, które nasi rywale reprezentują. Torunia zbytnio przedstawiać nie trzeba. Piękna starówka, nadwiślański bulwar, planetarium-obserwatorium astrologiczne, toruńskie pierniki - taki Toruń zna każdy dzieciak. Toruński rynek i ratusz wpisane zostały przez UNESCO na listę 30 najpiękniejszych miejsc na świecie. Początek temu jednemu z najstarszych miast w Polsce, dali Krzyżacy już w 1230 roku...e tam o Toruniu nie będę nawet próbował pisać bo żeby wymienić wszystkie zabytki, uczelnie, atrakcje i streścić jego historię musiałbym napisać przynajmniej gruby biuletyn, a na to brak mi czasu a Wam pewnie nie chciałoby się czytać. W wielkim skrócie – Toruń to jedno z najstarszych i najpiękniejszych miast w Polsce, i niech to zaspokoi tych, którzy Torunia jeszcze nie zwiedzali.

Zakładowy Klub Sportowy Elana założono dość późno bo dopiero w 1968 roku, choć może jest to właśnie przykład nie zakłamywania historii i nie podłączania się pod historię innych kopaczy piłki z początku XX wieku, którzy tam sobie w Toruniu urzędowali a z Elaną nic wspólnego nie mieli, a takich kłamczuszków na tym świecie nie brakuje vide ... J „za minutę w pół do ósmej”.

Kibicowanie na Elanie zaczęło się od ... kibiców Apatora Toruń, którzy znudzeni samym żużlem przychodzili na mecze piłkarskie Elany i tam powoli rozkręcali doping. Z czasem wyrosło nowe pokolenie kibicujące tylko Elanie i nieuznające „wibrexów”, jak o fanach Apatora mówią kibice Elany. Drogi tych dwóch toruńskich ekip się rozeszły a między nimi zapanowała zwyczajna kosa. Co ciekawe obie ekipy mają zgodę z Ruchem Chorzów ale nie wspomagają Ruchu zwykle na tych samych meczach, żeby nie tworzyć sytuacji"konfliktowych".

Do innych przyjaciół Elany należą fani KS Myszków czyli Fan Clubu Ruchu oraz kibice Jezioraka Iława. Układ łączy Elanowców z Widzewem z Grudziądza. Jako kosy, oprócz „wibrexów” napewno należy wymienić obie bydgoskie grupy czyli Zawiszę i Polonię, a także gdańską Lechię czy ŁKS z Włocławka, a ostatnio do tej grupy dołączyliśmy i my choć uprzednio byliśmy w tej pierwszej J Jakie to życie zmienne jest.

Kontakty Bałtyku i Elany nie zaczęły się wcale pozytywnie, jak można by sądzić. Przeciwnie w pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych dochodzi w Toruniu do słynnej, wśród naszej „Starej Gwardii”, awantury na moście, gdzie w ruch szły łańcuchy i inne narzędzia, a wiele osób zapamięta te wydarzenia na zawsze. Na początku nowego millenium, ktoś się z kimś skontaktował i zostaliśmy zaproszeni do Torunia na rozmowy. Przy suto zastawionym stole spotkały się osoby, które zadecydowały, że Bałtyk z Elaną będzie łączył układ i zobaczymy co dalej z tym będzie. Głównie mieliśmy wspomagać się „trudniejszych” meczach i tak też się stało. Byliśmy między innymi na wyjazdach Elany w Bydgoszczy na Zawiszy (30 osób z Bałtyku) czy Polonii (14 sztuk z SKS-u) i w mniejszych delegacjach na innych wyjazdach i meczach u siebie Elany. Torunianie zaś wsparli nas na przykład w Brodnicy, Lipnie czy dwa razy w Inowrocławiu. Pierwszy wyjazd to najazd i wejście „z bramą” oraz wygonienie całej trybuny, zaś drugi wyjazd na Goplanię został przeze mnie szczególnie zapamiętany. Byliśmy w kilkanaście osób delikatnie mówiąc, młodzieżowego składu wsparci młodą Elaną, pojechaliśmy pociągiem wiedząc, że na pewno spotkamy się z bydgoskim Zawiszą, który na nas polował. Idąc grupą w stronę stadionu Goplanii motywowaliśmy się wzajemnie, że gdy zobaczymy naprzeciwko siebie „Zetkę” to nie uciekamy i stajemy twardo a co ma być to będzie. W przypływie emocji zaczęliśmy dozbrajać się w kamienie i butelki. Im bliżej stadionu tym bardziej adrenalina skakała i słychać było okrzyki „nikt nie spierdala”. W końcu zobaczyliśmy auta Zawiszy i wysypującą się z nich ekipę liczniejszą i naprawdę słusznych gabarytów. Zaczęliśmy iść przyspieszonym krokiem ... w stronę przeciwników, którzy mieli w rękach różne gadżety ale je wyrzucili i zaczęli klaskać w dłonie, my uczyniliśmy to samo. Obie grupy ruszyły na siebie i w pewnym momencie Zawisza zaczął uciekać. Wiedzieliśmy, że nie mogło to być spowodowane naszymi groźnymi minami i zaciśniętymi pięściami więc nie gnaliśmy za nimi domyślając się, że musieli zobaczyć krążącą AT. I tak się stało za chwilę wszyscy byliśmy już oparci o radiowozy. Tamten wyjazd zapadł mi w pamięci szczególnie ze względu na zgranie w obliczu wroga i na poziom adrenaliny, który znacznie przekraczał poziom zdrowego rozsądku. Pozdrowienia tym, którzy z nami tam wtedy byli.

Podczas naszego układu część osób z Elany i część Bałtyku odkryło, że łączy ich ta samo hobby – nazwijmy to clubbing J Wspólne imprezy nad Wisłą czy nad Bałtykiem to sceny nie dla dzieci więc ograniczę się do kilku małych informacji, a ci, którzy w tych zabawach uczestniczyli sobie przypomną i roześmieją do rozpuku. Na pewno wielu pamięta słynny Central Park i jak K. Nie wiedział dlaczego mu nogi same "chodzą", przecież nie lubił techno. Pamiętacie też pewnie studencki klub i jak L. stracił głos, a potem piękna i ponętna torunianka chciała zabrać go do domu ale ... nie pozwolili zazdrośnicy? Albo jak O. stracił kurtkę i parę złotych po romantycznym spotkaniu z „najpiękniejszą” babą na dicho? Albo imprezę w Gdyni gdzie na chatę wpadła psiarnia bo było za głośno i na pytanie co tu się dzieje Ch. z Torunia rzucił „a nic panie władzo, pizzę jemy i pornole oglądamy”. Takich scen było tysiące a nawet setki haha.
Były też wesołe ganianki za Apatorem, na przykład gdy ustawili się na FC Elany z Kowalewa, i liczył na lekkie oklepanie kilku podróżujących na mecz Elanowców, ale zdziwił się jak z pociągu wyskoczyła ekipa Bałtyku w biało niebieskich kominiarkach, które w 2001 roku robiły niemałe wrażenie. Apator zaskoczony widokiem większej i zdecydowanej do walki grupy wyrzucił w nas sprzęt i oddalił się "czym prędzej", goniliśmy tylko trochę bo zaraz pociąg ruszał. Ten i wiele innych razy na dworcach i na ulicach Torunia, Apator był przez nas ganiany i gnębiony i przyznać trzeba, że nie był to ich najlepszy okres. Któregoś razu dostał także Ruch, który był odprowadzany na pociąg przez Apator, a nas odprowadzała Elana. Był to pierwszy zgrzyt gdzie część Elanowców przestała darzyć nas sympatią. Inni zaś świetnie się z nami dogadywali i podczas kolejnej imprezy po meczu Elany z Bałtykiem w namiocie nad Wisłą doszło do spontanicznego zwarcia zgody i to był ... główny powód zakończenia przyjaźni. Jak na ironię nie była to decyzja wszystkich Elanowców, którzy dzielili się na tych co lubili nas i na tych co woleli Ruch i Myszków. Tak zerwanie przyjaźni opisuje jeden z fanów Elany: „Z Bałtykiem z założenia miał być układ. Niestety w tamtym czasie nie było jedności wśród Elanowców co do tego układu. Jednym pasował innym nie. Sam układ nie był zły bo wspomagaliśmy się jako tako. Natomiast gwoździem do trumny było zrobienie przez niektórych zgody z układu bez porozumienia z reszta składu oraz pewien mecz reprezentacji w Warszawie(nie pamiętam z kim chyba z jakimiś Ruskami)gdzie kilku od nas zapałało probaltykowa miłością do Warszawy ”. Z tą „miłością do Warszawy” to chodzi o tak zwany „układ warszawski”, czyli układ na reprezentację mający być alternatywą dla A-L-C i im sprzyjających, m.in. Ruchu. Dzwoniący do nas kibic Elany powiedział, ze bardzo mu przykro ale wybrali Ruch i muszą podziękować nam za zgodę. Wiedzieliśmy, że nie wszystkim na Elanie podobała się zgoda z Bałtykiem.

Na koniec wspomnień okresu zgody nie mogę nie przypomnieć „Pilona” czyli knajpy wszelkiej maści około-toruńskich narkomanów, brudasów i pedałów uskuteczniających swoje brudne zabawy tym lokalu pod mostem. Było to miejsce ulubione przez zarówno młodych jak i starszych miłośników mocnych wrażeń spod znaku „Białej Mewy”, którzy zawsze podczas wizyty w Toruniu odwiedzali „Pilon” mimo iż nikt nigdy nie chciał sprzedać im piwa J. Kiedyś gdy Kadłuby chcieli zamówić kilka zimnych kufli niemili gospodarze zabarykadowali się w środku i dopiero po „włożeniu” im przez okno parasola żywca i ławki z ogródka oraz po zaproponowaniu „spalenia budy” wypełźli na zewnątrz uzbrojeni we wszelkiej maści średniowieczne sprzęty, ale i to im nie pomogło a dopiero przerażony policjant z bronią na ostrą amunicję wycelowaną w nas uspokoił sytuację. Punkowe lewactwo wydało nawet vlepki Anty-Bałtyk a kiedykolwiek pojawialiśmy się w mieście zbierali się i barykadowali w środku czekając na wizytę. Dziwne. My chcieliśmy tylko piwo kupić.
Zgoda z Elaną to także romantyczna historia wielkiej miłości K. do piersistej Beatki ale nie będę tu chłopakowi popeliny robił ha ha dość powiedzieć, że gdyby zgoda nie padła to byłby się pewnie do Torunia przeprowadził, ach te balony ;) to ona miaaała.

Dzisiejsza Elana niewiele zmieniła się od tej z „naszych czasów”. To nadal silna i szanowana ekipa, stawiająca głównie na „zapasy”, a sparowali się chłopaki w tej dziedzinie np. z Lechem, Arką (porażki) czy Petrochemią lub Apatorem (zwycięstwa), ale i z wieloma innymi grupami, gdzie często z walk wychodzili z tarczą. W dziedzinie ultras zdarzały im się lepsze i gorsze mecze ale na kolana ultrasowskiej Polski jeszcze nie powalili.

Nie będę tu wymieniał najlepszych i najliczniejszych wyjazdów czy meczów u siebie bo Elana to bardzo dobrze znana w Polsce ekipa i większość czytelników, którzy interesują się sceną kibicowską zna potencjał Elany, zaś ci których to nie interesuje ... niech popytają kolegów albo poszukają w internecie.

Przypomnę tylko co spowodowało, że z byłej zgody zrobiła się kosa, a była to ... „kiełbasa toruńska”. Na jesieni 2009 roku przyszło nam zagrać z Elaną pierwszy raz po wielu latach. We środę Elana przyjechała młodym składem jednym autokarem. Cały mecz odbył się bez bluzgów i w atmosferze olewki z obu stron a kilku starszych kibiców sobie powspominało stare czasy. Na wiosnę zaś wybraliśmy się konkretną liczbą do Torunia i byłoby ok gdyby kilku Kadłubów w barwach nie wybrało się po „grillowaną giętą”. Ne spodobało się to miejscowym i zaatakowali gdyńskich miłośników "giętej", doszło do awantury, w której raz atakowali jedni raz drudzy, choć to Bałtyk był gościem, jednak w obronie kolegów stanęli twardo i na pewno Elana tego dymu do udanych nie zaliczy, choćby nie wiem co mówili. Więcej na temat tamtych wydarzeń nie napiszę bo wiele osób wciąż ma kłopoty za tamte harce.

Tak jak uprzedzałem we wstępie, jest to bardzo subiektywne i przepełnione wspomnieniami przedstawienie Elany bardziej niż suche statystyki wyjazdowe tej ekipy. Elana to porządna kibicowska firma i na pewno zacny przeciwnik.

Na sobotni mecz ekipa BG nie jedzie, z powodów znanych powszechnie ale na pewno nie zabraknie kibiców z Gdyni na sektorze gości. Zaznaczę, że kosa jest na 100 procent żeby nikt się nie wychylał z byłą zgodą, bo to są wspomnienia i nawet na ich forum nazywani jesteśmy kur...mi. Wspominają też, że nie powinno się też ten mecz nikogo mobilizować i każdy kibic Elany powinien stawić się pamiętając o ostatniej wizycie Kadłubów w Toruniu.

Na sam koniec pozdrowienia dla Daniela, Chudego, Marysia, Smurfa i Muchy!

 

 

alt

Słynny "Pilon" i wizyta Elanowców w owym przybytku syfu i lewactwa w latach 90-tych. jakże podobna do tych, które później z pasją uskuteczniali Kadłuby

alt

Elana i Bałtyk na Polonii Bydgoszcz

alt

i razem na Zawiszy

alt

A tu bardziej aktualny wypad Elany na derbowe spotkanie z Zawiszą

alt

Pokaz umiejętności ultras w Bydgoszczy

alt

i u siebie z Ruchem Radzionków

 

Filmik "Kiełbasa Toruńska" ;)

 


Dodaj tę stronę do ulubionej sieci:
Digg! Reddit! Del.icio.us! Mixx! Free and Open Source Software News Google! Live! Facebook! StumbleUpon! TwitThis Joomla Free PHP

Komentarze (17)
  • Morfy  - ET
    Przyznam że kawał dobrego opisu dostarczyłeś na wieczór do przeczytania.

    Pozdr dla autora z Torunia.
  • komin  - E
    bardzo dobry artykul-pozdro
  • KOLA
    Dobry opis : )
  • Maryś  - spoko
    dobry i obiektywny art TAK BYŁO

    Dzieki za pozdro


    pozdrawiam
  • K.
    Wesole czasy "Swirow" i "Debili" sie dzialo naprawde wiele. Obiektywnie i dobrze napisane, luzik. Pozdrowienia dla Beatki :)
  • Jotkab[E]  - :)
    Dobry artykuł.

    Pozdro
  • mbb  - swietny artykul
    brakuje obiektywnych pisarzy w polsce. pozdro z torunia
  • ELana Ostaszewo
    dobry artykul ale ta kielbasa nie potrzebna :D
  • Seba Mokr[E]
    /ja tam nic do was nie mam dobry mecz ale w przed ostatnim ta kiełbasa nie było potrzebna
  • Daniel vel Grzybiarz
    Łeba , Sopot , Berlin , Trójmiasto , Central no i ten zajebisty wyjazd do Inowrocławia , i jeszcze UFFFO podczas wyprawy agroturystycznej , no i jeszcze ............można by było wymieniać :)))) Pozdro Kadłuby i dzięki za pamięć
  • Anonimowy  - Podgórz
    Pamiętam te wszystki mecze. To był dobry układ. Ciągle mam w domu szalik Bałtyku który wymieniłem na akcji pod pilonem:)
  • Pioter
    Opis bardzo dobry. Ja Elanę wspominam dobrze mimo ostatniej ,,kłótni o kiełbaskę''.
    Pozdro Elanowcy.
  • Anonimowy
    macie najlepszą stronkę jaką widziałem chodzi o opisy rywali szacunek dla autora pozdro z Grudziądza
  • ZKS
    szkoda kiełbasy ..... ale kto wie,
    może kiedyś kiełbasę wysramy i wszystko poukładamy
  • były Elanowiec(ale i tak na za
    to były czasy super opis pozdro anonimowo
  • 1968
    piekny opis tylko jest jedno ale... ta "kielbasa" byla na piknikach, a jak wiadomo wiekszosc 'kiboli' jest na mlynie (po drugiej stronie stadionu). Co nie zmienia faktu ze "kielbasa" byla niepotrzebna.
    powodzenia na szlaku Kadluby
  • mamuk  - Elana
    tak kiedys bywalo , dobra faza , cały czas do przodu pozdrawiam stare czasy .
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze!
Zmieniony ( piątek, 20 sierpnia 2010 16:48 )  

Twoje konto