Panie Szlachcic! Bij Pan Turka!

Ankaraspor? Trabzonspor? Turekspor!!!
Witajcie drodzy czytelnicy. Opisując Lechię Zielona Góra miałem pewne kłopoty z zebraniem materiałów na temat działalności kibiców z ” Zielonej”, w przypadku Tura Turek zadanie jest o tyle prostsze, że kibicowanie w naszym pojęciu na Turze ... prawie nie istnieje.
Owszem w 2007 roku, gdy wywaliczyli awans na zaplecze ekstraklasy, coś tam się wśród „turasów” ruszyło ale brak potencjału pogrzebał zapał małej grupy wesołych nastolatków wspartych miejscowymi „januszami”.
Galatasaray to to nie jest.
Turek to maleńkie, niespełna 30-sto tyścięczne miasteczko w Wielkopolsce, położone niedaleko Łodzi, Poznania i Konina. Miasteczko jest siedzibą, znanej smakoszom nabiału, mleczarni o orginalnej nazwie „Turek”. Największą rozrywką są czerwcowe dni Turku, podczas których gawiedź podziwia występy kabaretów i gwiazd światowego formatu jak ostatnio Doda i Kasia Kowalska a nawet jakiś Mrozu. Miejscowi turcy i turczynki pracują także w kopalni węgla brunatnego czy potężnej elektrowni, a także w dwóch supermarketach i muzeum. Jak na tak małą miejscowość sporo tam miejsc pracy. Przekłada się to także na sponsorów klubu, którzy są na tyle zamożni, że założony w 1921 roku klub doprowadzili aż na zaplecze ekstraklasy. Ten założny przez mniejszość żydowską (przed wojną ponad 5 tysięcy mieszkańców, czyli ówczesna połowa, była wyznania mojżeszowego) Miejski Klub Sportowy ma na swoim koncie także sukcesy w Pucharze Polski gdzie dwa razy w ostatnich latach dochodzili do 1/16 Pucharu eliminując po drodze m.in...mniejsza z tym. W każdym razie borykający się z wielkimi problemami z pierwszym boiskiem, założyciele klubu, Saturnin Kinkiel i Roman Cyrulewski, byliby dumni z drogi jaką ich Tur przeszedł po futbolowej drabinie.
Niestety wraz z sukcesami piłkarzy niezbyt rozwinął się na Turze ruch kibicowski. Miejscowi fani futbolu dzielą sympatie między Lech Poznań i Widzew Łódź. Grupy jeżdżące do Łodzi i Poznania na Tura nie chodzą wogóle. Tak więc Tur bez wsparcia doświadczonych „w boju” kibiców próbował rozwinąć skrzydła i wznieść się ku kibicowskiej Polsce bazując na bardzo małoletnich (widać to na zdjęciu) „ultrasach” i wszelkej maści „tureckich januszy i marianów”. Wpływowe „Kebaby” zarzucają swojemu klubowi antykibicowską politykę i tym tłumaczą bardzo marną działalność kibicowską na Turze.
„Kebaby”
Za wrogów „Kebaby” mają sobie na przykład ... Znicz Pruszków, który ma do nich pretensje o rzucanie kamieniami. Tur odwiedził Pruszków w 2008 roku w 30 osób z trzema flagami. Kolejnym nielubianym klubem jest Warta Poznań. Tak mecz z Wartą również z 2008 roku opisuje jeden z „turasów”:
„Tur Turek-Warta Poznań
Nas w młynie ponad setka, większość ubrana w żółte koszulki. Prezentujemy dwie oprawy: najpierw pasy+race potem machajki i strobole. Nasz doping bez rewelacji, trochę obustronnych wrzutów.
Goście w liczbie podanej wyżej (122 plus 30 Obra Kościan przyp. red.) z kilkoma fanami, prowadzą niezły doping i trochę ultrasują. Z nami po raz kolejny chłopaki z Warty Sieradz. W niedzielę wspomagają nas w 6 osób z faną. Dziękówa za obecność!”
Na rewanżu w Poznianiu pojawiło się ok.50 „Kebabów” z sektorówką i przekrzyczeli nawet miejscowych.
Nie lubią też bardzo Górnika Konin i ... Unii Janikowo (? sic)
Najlepsze mecze kibiców Tura to napewno wyjazdy do Łowicza czy Płocka, a u siebie aż pół miasteczka chciało pobluzgać Lechię gdy wyjeżdżali z Turku, obsługując ich środkowymi palcami i groźnymi minami.
Jak widać były w Turku i storbole i machajki i wrzuty na przyjezdnych. Coś się w tych latach 2007 i 2008 działo. Były kontakty koleżeńskie z Wartą Sieradz (do zgody jednak nigdy nie doszło), była kosa z Górnikiem Konin, było tych kilku „starszych” młodzieżowców, a nawet gościu od oficjalnych relacji na „superforum” kibice.net, który się czynnie udzielał w ogólnopolskich dyskusjach. Niestety to wszystko to melodia przeszłości, a Tur w dniu dzisiejszym to po prostu dzieciaki i „pikniki” z ich słynną, ze swej oryginalności, flagą „Pikniki on ToUR – Bez Agresji...Wasza Nienawiść Potęguje Nasz Śmiech”.
Nie spodziewałbym się w Gdyni „Kebabów”, ale kto wie, może Pikniki wyruszą na ToUR.
Idziemy na kebaba!
Mam nadzieje, że nasi piłkarze poradzą sobie bez Łukasza Kowalskiego, a Kadłuby będą dopingować od pierwszej do ostatniej minuty.
Przy okazji dzięki Łukasz za wszystko, zdrowia i powodzenia w życiu, do zobaczenia na Bałtyku.

Urokliwe miasteczko Turek

Tak było kiedyś w Płocku w latach 2007-2008 coś się u “Kebabów” mogło zrodzić

... i w Łowiczu wyglądali porządnie

Niestety teraz jest tak ... mecz z Rakowem z tego sezonu

... i tak ... mecz z Bałtykiem z zeszłego sezonu

Najmłodszy młynowy w Polsce? W Legii jest Staruch to tu może Młoduch?

Świeży Turek z czoskiem

Mniej świeży Turek również z czosnkiem

Szal „Kebabów”
-
|83.2.0.xxx |2010-08-27 11:33:19 Tur - żalSzkoda że autor tekstu nie wstawił zdjęć z sezonu 2006/2007 kiedy graliśmy w III lidze a na meczach doping był swietny, czasami ciężko było znaleźć wolne miejsce. Założe się że w Gdyni też nie zawsze było aż tak super...
-
|91.196.109.xxx |2010-08-27 17:26:02 AnonimowyWedle mnie z szacunku do Rywala i to każdego nie powiniśmy sie z nikogo naśmiewać i kpić.
Mamy swój HONOR i nie powiniśmy w ten sposób dawać pożywki tym z za miedzy.
Kibice 












