Jesteś tutaj: Czołówka Kibice Rywale Górniczy Klub Sportowy Tychy – Chuligani Miasta Sypialni

Górniczy Klub Sportowy Tychy – Chuligani Miasta Sypialni

Email Drukuj PDF

 

4Witajcie po przerwie. To nam się wirus dał we znaki, mamy nauczkę żeby lepiej się zabezpieczać, zarówno prowadząc stronę internetową jak i wracając z wyjazdów (vide Wałbrzych).
Zanim zajmę się opisywaniem rywali szybko poruszę kwestię, która wielu z nas po prostu wku...wiła. Chodzi o bluzgi w Wałbrzychu, co to ma wogóle być? Według mnie bluzganie powinniśmy pozostawić ludziom zakompleksionym, nie mającym żadnych innych argumentów, nie potrafiącym nic. Ludziom, którzy leczą swoje kompleksy budując swoje mikro ego na wyzywaniu zamiast na działaniu. Bałtyk jest Wielki! Właśnie przez duże „W” i jak jakieś chamy z zapomnianych dziur pocą się sapiąc na Bałtyk to my śmiejemey się z tego, poklaszczemy plebstwu, które ospermi się z radości bo nie zrozumie szydery i tyle. My kochamy Bałtyk Gdynia, a oni Bałtyku Gdynia nienawidzą, czyli wszystko wokół Bałtyku właśnie się kręci, a nie wokół ich drużyny, której nazwę rzadziej wymieniają niż nasz klub przy okazji wyzwisk. Tak więc Kadłuby nigdy więcej takiego obniżania poziomu jak w Wałbrzychu, doping dla Bałtyku i przyjaciół i wszelka szydera mile widziane, a dowartościowywać można się w sposób bezsłowny używając zaciśniętych dłoni! Sarkazm i szydercze, wesołe teksty to powinien być nasz repertuar uzupełniający doping, w wymyślaniu wesołych przyśpiewek zawsze byliśmy dobrzy. Teksty „na kolana”, „coście tak cicho?”, „pindole” zalatują PRL-em, PGR-em i małomiejską patologią i są po prostu obleśne. Dążymy do perfekcji, a nie zatrzymujemy się na poziomie biedaszybów! Bluzgają tylko zakompleksione słabiaki!

Górniczy Klub Sportowy Tychy – Chuligani Miasta Sypialni


„W życiu piękne są tylko chwile”

Tychy to miasto dobrze znane każdemu dojrzałemu mężczyźnie. Miasto znane koneserom piwa i fanom Blues Rocka. Tyskie i Dżem to znaki szczególne Tychów (nigdy nie wiedziałem dlaczego tak właśnie chcą autochtoni nazywać swoje miasto ale skoro tak wolą to czemu nie?), a Rysiek Riedel to postać wielka w polskiej muzyce i świadomości młodzieży lat ’80 i ‘90. Tychy należą do większych miast województwa śląskiego, a ludność liczy około 130 tysięcy, choć na początku lat ’90-tych ubiegłego wieku notowano ponad 190 tysięcy. Gdzie wcięło 60 tysięcy ludzi? Zapewne emigracja czy to krajowa do „stolycy” czy innych miast jak i międzynarodowa (jak wszędzie w Polsce) pochłonęła znaczną część tej „zaginionej” liczby tyszan. Pierwsza wzmianka o Tychach pochodzi z 1467 roku, a znajduje się ona w protokolarzu Pszczyny w którym zapisywano między innymi informację o wydatkach pszczyńskiej rady miejskiej, w języku łacińskim czytamy: "Dominikowi z Tychów daliśmy 5 groszy za gonty".

„Moja babićka pocharzi z Chrzanowa”

Z kolei z roku 1629 pochodzi pierwsza wzmianka na temat powszechnie nam znanego Browaru Książęcego w Tychach. W 1897 roku w Tychach założono drugi browar – Browar Obywatelski. Jak widać browarami Tychy stoją, ale nie tylko z tego powodu zajmują zacne miejsce wśród misat bliskich sercom Polaków. Po zakończeniu I wojny światowej wielu mieszkańców Tychów i sąsiednich gmin brało udział w powstaniach śląskich 1919-1921. W trakcie drugiej wojny światowej po przyłączeniu Tychów do Rzeszy, wielu polskich tyszan uciekło „do lasu” a następnie przedostali się do Francji gdzie wstąpili w szeregi Legii Cudzoziemskiej i walczyli z hitlerowcami w Afryce, lub do Wielkiej Brytanii gdzie wstąpili w szeregi Wojska Polskiego. Po wojnie miasto sypialnia dla regionu kopalnianego z charaktrystycznym osiedlem modelowym architektury socrealistycznej w Polsce, o dźwięcznej nazwie „Anna”.

Pośród tego malowniczego krajobrazu socjalbudownictwa, pomiędzymy betonowymi osiedlami i zielonymi parkami, pośród zapachu chmiel, w rytm muzyki Dżemu grał swoje mecze tyski GKS. Założony dwa lata przed „Dżemem” tyski GKS powstał z połączenia Polonii Tychy i Górnika Wesoła oraz sekcji hokejowej jeszcze kogoś innego. Od razu stał się ulubioną rozrywką znużonych ciężką pracą mieszkańców miasta. Gdy Rychu, bracia Berger, Otręba i spółka zaczynali grywać koncerty w 1973 roku to GKS Tychy skupiał już ponad sześciuset zawodników w siedmiu sekcjach sportowych. Piłkarze od razu zaczęli odnosić sukcesy awansując tego roku do II ligi, a w 1974 roku do dziesiejszej ekstraklasy (ówczesna 1 liga). Już w 1976 roku, Tychy oszalały z radości gdy GKS zdobył wicemistrzostwo Polski w piłce nożnej. Potem bywało już różnie, były zmiany nazwy, fuzje (słynny Sokół Tychy z Jurkiem Dudkiem) spadki i awanse, ale sukcesu z lat ’70 nie udało się powtórzyć. O hokeju się nie wypowiadam bo nawet bym nie wiedział co piszę, może jedynie powiem, że są dobrzy w hokeja i kibice robią fajne oprawy i prowadzą dobry doping w zimnej hali z lodowichem.

„Skazani na Bluesa”

Kibice GKS Tychy to z pewnością bardzo uznana firma we wszystkich dziedzinach kibicowskiego rzemiosła. Na bardzo zniszczonym stadionie mogącym teoretycznie pomieścić ok. 12 tysięcy kibiców (tylko 2620 krzesełek), ultrasi z Tychów robią naprawdę solidne oprawy, które cieszą oczy wszystkich gości narzekających na stan obiektu. Zresztą sami fani GKS-u w ostrych słowach i prostestach wyrażają swoją opinię na temat stanu obiektów sportowych klubu i żądają o miasta odpowiednich kroków ku poprawie stanu rzeczy. Niech paskudny stadion nie przysłoni ogromnej pracy i świetnej pomysłowości ultrasów GKS-u, którym należy winszować dokładności w wykonywaniu trudnych opraw. Tytułowi „Chuligani Miasta Sypialni” to bardzo dobra firma mająca dużo bo aż pięć zgód z silnymi ekipami z samej czołówki kibicowskiej Polski - Łódzkim Klubem Sportowym i Zawiszą Bydgoszcz, a także z kibicami Sandecji Nowy Sącz, Górnika Wałbrzych i Cracovii. Za wrogów mają sosnowieckie Zagłębie i ich przyjaciół z BKS Bielsko a także ślązaków z Ruchu Chorzów i GKS Katowice oraz „Ostatni Bastion Polskości na Śląsku” czyli GKS Jastrzębie. Wymieniać ilości młynu czy liczb wyjazdowych nie ma sensu bo dość powiedzieć, że młyn liczony wielu setkach a nierzadko przekraczający tysiąc osób. Na wyjazdach obecni prawie zawsze (jeżeli ich gdzieś nie było to raczej był ku temu wyraźny powód i nie było to lenistwo).

Nam Kadłubom tyszanie znani są przede wszystkim z dawnych czasów gdy czasami przyjeżdżali do Gdyni popić wino i poszumieć z miejscową żulernią (z tego ich na początku lat ’90 znaliśmy), byli obecni na Bałtyku, gdy nasi piłkarze wynosili trumnę na boisko, a klub Bałtyk miał przestać istnieć. Spotkaliśmy się także przy innych okazjach. Tak jedno ze spotkań, wspomina z uśmiechem, jeden z naszych kolegów „Wracaliśmy w 5-ciu z ostatniego wyjazdu Bałtyku w 2 lidze w dziewiędziesiątymktórymśtam z Ruchem gdy na dworcu Chorzów Batory zobaczyliśmy zielono czerwoną falę ludzi, nawet się ucieszyliśmy myśląc, że to Zagłębie Sosnowiec, z którym mieliśmy w tamtych czasach dobre stosunki towarzyskie, okazało się jednak, że to ponad tysiąc GKS-u Tychy wracało z GKS-u Katowice. Od razu zaczęli wchodzić do pociągu tak, że praktycznie nie było szans z niego wysiąść. W środku złapali kilku kibiców Ruchu z Myszkowa, z którymi wcześniej rozmawialiśmy, a którzy w zamian za niewyrzucenie ich z pociągu obiecali pokazać tyszanom gdzie siedzi Bałtyk, krzycząc rozpaczyliwie ‘zostawcie mnie ała, ała zostawcie powiem gdzie ci z Bałtyka siedzom’, i pokazał. Znaleziono nas i na pytanie skąd jesteśmy odpowiedzieliśmy, że z Gdyni. Straciliśmy małą flagę i dwa szaliki oraz ciuchy i inne skarby, ale prywatne rzeczy odzyskaliśmy po interwencji starszej ekipy GKS-u, której część poznaliśmy przy okazji odwiedzin u wspólnych znajomych z ŁKS-u Łódź. Śmiesznie było gdy jakiś spięty małolat krzyczał ‘sprawdźcie czy nie mają szalików w nogawkach’ na co padła odpowiedź ‘oni są w krótkich spodenkach ciulu’ Trzeba zaznaczyć, że wszystko odbyło się honorowo, nie byliśmy katowani ani terroryzowani, bo wyjściu z pociągu w Katowicach odzieliliśmy się od tyszan, którzy mieli przesiadkę i zostaliśmy od razu przejęci przez nadgorliwych i na pytanie czy to nasze rzeczy nieśli tyszanie i czy zostaliśmy napadnięci, odpowiedzieliśmy, że właśnie wspomagaliśmy przyjaciół z Tychów na ich wyjeździe, i że nie wiemy o co psom chodzi, zaczęliśmy też podchodzić do tyszan i przybijać piątki niby na pożegnanie. Widząc i słysząc to cały pociąg z GKS-em zaczął nam klaskać dziękując za postawę...potem były jeszcze większe jaja ale to jak będziemy kiedyś grać z GKS-sem Katowice ha ha”.

„Whisky, moja żono”

Zawsze, nim rozpocznę pisanie moich artykulików, prowadzę półprofesjonaly „reasearch” (czyt. risercz – rozpoznanie, ale nie takie wojskowe lecz dziennikarskie), szukam informacji o mieście, klubie i kibicach ekipy opisywanej, rozmawiam z kolegami z Polski wypytując o naszych rywali, rozmawiam także z Kadłubami i pytam ich o wspomnienia dotyczące akurat opisywanych, a gdy takowych wspomnień brak pytam o subiektywną opinię Kadłuba wyrobioną na podstawie posiadanych informacji i zamazanych obrazów z opowieści innych. Jeden z kolegów, nazwijmy go „Subiektywny Kadłub”, zapytany przeze mnie o opinię na temat Tychów i GKS-u napisał mi maila, który mocno mnie rozbawił i postanowiłem zaprosić kolegę „Subiektywnego Kadłuba” do współtworzenia działu rywale, a konkretnie będzie o każdym rywalu pisał parę słów swojej subiektywnej opinii.
Oto co powiedział o GKS Tychy: „Tak, to prawda, tyszanie podaczas II wojny światowej przedostali się do Afryki, niewątpliwie, aczkolwiek gwoli ścisłości chciałem dodać, że część Legii Cudzoziemskiej(w niej dziadkowie przyszłych kibiców GKS Tychy), do pewnego momentu walczyło po stronie rządu Vichy, a więc po stronie Adolfa. Bywało i tak, że dwóch Tyszan walczyło przeciwko sobie. Życie włąśnie jest pełne paradoksów, na przykład takich o jakich pisze kolega M. bo po co kibice Tychów jeźdźili taki kawał drogi do Gdyni? By się napić, heh, z miejscową,gdyńską żulernią?A może...zobaczyć morze? Dziwny jest ten świat, jak śpiewał...A właśnie, niejaki Ryszard Riedel, o którym przy okazji Tychów mowa, ikona bluesa i kiedyś niewątpliwy symbol martorylogicznego seksu, tudzież bólu istnienia, na pewno nie był natchnieniem dla rzesz tyskich fanatyków od lat przemierzających kraj. Może to i dobrze. Po zastanowieniu stwierdzam ,że ekipa GKS Tychy wnosi jednak dużo więcej pozytywów w życie undergroundowej Polski niż było-nie było Rysiek narkoman. O samej ekipie Tychów mam tyle do powiedzenie, że ... nigdy ich nie spotkałem. Zresztą hanysi wszyscy mi się jakoś mylą. Mówią dziwnym językiem, mają ambicję separatystyczne, nigdy nie wiesz czy akurat ta ekipa to kryptoNiemcy. Może prewencyjnie przydłby się tam mały przymus polskości? Na Śląsku jest brudno i szaro. Nie lubię tamtejszych ekip w całej ich rozciągłości, ciesząc się i,zarazem wyrażając nadzieję, że nie mamy i nie będziemy mieli zgody czy czegokolwiek z kimkolwiek stamtąd. Ponieważ Śląsk jest właśnie brzydki i szary, to degustacja jedynie Tyskiego piwa z całą pewnością nie jest w stanie osłodzić przykrej świadomości życia tam. Nie dziwią więc narkotyczne wybryki Ryszarda R. Na szczęście, jak powszechnie wiadomo, w Bałtyku nie mamy alkoholików i narkomanów co cieszy niezmiernie. Mój jedyny dzień spędzony w Tychach miał miejsce z wyjazdem Bałtyku, ale nie na GKS Tychy i nie na mecz piłkarzy, a ... piłkarek ręcznych SKS Bałtyk Gdynia. Pewnego jesiennego wieczoru ja i niejaki O. obarczeni ciężarem sumienia i siatkami z wódką wiedliśmy na pociąg do Katowic udając się na mecz Ruchu Zdzieszowice(tak, tak to znane nam Zdzichy od koksu) z Bałtykiem Gdynia w ręczną. W tymże pociągu piło się. Piło się wódkę. Poznaliśmy tam wesołego ajenta wagonu WARS-restauracyjnego, który od Gdańska chlał z nami równo całą bitą drogę do Katowic. Następnie zaś zaprosił nas, do Tychów. Nie odmówiliśmy. Pijąc w mieszkaniu prywatnym, w towarzystwie kobiet i śląskich smakoszy, niestety stało się, po dziś dzień biję się w piersi, z powodu alkoholowego upojenia przeoczyliśmy mecz piłkarek. Sorry dziewczyny. Sorry w ogóle sekcjo piłki ręcznej i koszykówki na Bałtyku. Gdzie to jest?! Całą drogę powrotną z rzeczonym ajentem, nie,nie spaliśmy...Tak ,trafiliście -piliśmy wódkę. Z całą pewnością nie można tej eskapady nazwać zaliczeniem wyjazdu, jednak intencje były dobre, lecz niestety nałóg zniszczył nasz piekny plan, co tylko zmusić powinno do refleksji w temacie, Rysiek walił herę w Tychach, kibice GKS Tychy jeźdźili pić do Gdyni z żulami, pewnie też z upodlenia nałogiem, w związku z tym należy mieć nadzieję, graniczącą z pewnością , że teraz zobaczymy w Gdyni dobrą, konkretną i trzeźwą ekipę z Tychów! Jak już wspomniałem, w ekipie Bałtyku od laaat nie ma problemu z nałogami, pozostaje więc z niecierpliwością oczekiwać super meczu obu drużyn i super dopingu. Oby w Gdyni żuli było coraz mniej i aby nikt do nich nie chciał przyjeżdżać ha ha.”

Śmieszne to i ciekawe bo nie tylko „Subiektywny Kadłub” ma taką opinię na temat Śląska ale wielu kolegów z Polski wyraża podobny pogląd, co zaś się tyczy kryptogermaństwa śląskich ekip to muszę zaznaczyć, że GKS Tychy to klub czysto polski i nie bawiący się w klimaty rodem z Chorzowa, Katowic czy Zabrza. Kibiców GKS-u można spotkać na kadrze, słynna flaga biało-czerwona „Tychy” zjeździła cały świat (choć nie należy ona do fanatyków GKS-u a do gościa z tego mista, który głównie kibicował Jurkowi Dudkowi). GKS widzieliśmy w Gdyni w zeszłym sezonie gdy odwiedzili nas na nardowym stadionie Ukrainy, wraz z przyjaciółmi z Bydgoszczy było ich około 70 i wyglądali na solidny sportowy skład. Urządzili sobie zawody we wspinaczce po płocie i zjedli pizzę w lesie. My u nich byliśmy w kilka osób jedynie siedząc na trybunach gospodarzy. Powodem braku zorganizowanej grupy Kadłubów, był zakaz przyjazdu gości na ten mecz.

Reasumując GKS Tychy to kibicowska pierwsza liga i napewno pojawią się w Gdyni, więc i my stańmy na wysokości zadania i dopingujmy na maksa, bez bluzgów, bo takich rywali jak GKS Tychy należy szanować bo to honorowa i silna ekipa.

PS: Dzięki „Subiektywny” za współpracę teraz liczę na regularność, a jak się przyjmie taka forma dyskusji o rywalach, to zaproszę jeszcze jednego kolegę, który jest bardzo na bieżąco z polską sceną „sportową”.

Nie wszyscy uważają, że Śląsk jest szary i brzydki

1

„Dżem” w latach świetności zespołów muzycznego i piłkarskiego z Tychów

2

Tychy piwem stoją:

3

GKS u siebie

4

5

6

I na wyjeździe

7

 


Dodaj tę stronę do ulubionej sieci:
Digg! Reddit! Del.icio.us! Mixx! Free and Open Source Software News Google! Live! Facebook! StumbleUpon! TwitThis Joomla Free PHP

Komentarze (12)
  • Anonimowy  - sprostowanie
    takie małe sprostowanie 60 tys ludzi nie wyjechało nie znikło tylko po reformie administracyjnej niektóre dzielnice Tychów stały sie samodzielnymi gminami np Ledziny ,Bieruń ,Kobiór ,Wyry itd po drugie Tychy to nie jest typowe slaskie miasto w Tychach nie ma familioków kopalni i brudu Tychy to miasto które na dobra sprawe powstało w latach 70 jest tu mnóstwo zieleni jest jezioro wiele osób myślac ze jeżeli któres miasto leży na slasku to wyglada jak Bytom ,Chorzów ,Zabrze nic bardziej mylnego Tychy to chyba najnowocześniejsze miasto na śląsku z min bezrobociem opis gościa jest troche nie dokładny i jak pisze że był pijany to może on wogóle nie był w Tychach ale i to duży + za tak obszerny artykuł
  • guess
    oczywiscie ze bylem i pilem w tychach kolego.rozumiem tez twoje frustracje,rozumiem tez twoje racje nawet...jednak z subiektywnymi odczuciami nie da sie za h..a polemizowac...w zwiazku z tym nadal uwazam cały śląsk za szary i brudny region Polski...jesli macie tam jeziorko|||||-||-|| ||t||o|| ||z||y||c||z||e|| ||s||i||e||l||a||n||k||o||w||y||c||h|| ||p||i||k||n||i||k||o||w|| ||n||a||d|| ||n||i||m|| ||i|| ||s||u||p||e||r|| ||k||a||p||i||e||l||i||-|| ||p||o|| ||p||i||j||a||k||u||(||t||a||k|| ||n||a||j||l||e||p||i||e||j|| ||)||.||.||.||
    aha...kto powiedzial ,ze "nowoczesne miasto" to jakis pozytyw czy symbol czegos fajnego...?
    reasumujac- cieszy mnie twoja radosc z faktu pieknosci Tychów...ale zrobcie porzadek z niamcami na slasku...
    Gdynia -jak zapewne rowniez wiesz-jest najpiekniejsza na swiecie!
    Czy piekne,nowe 3 punkty dziś zamieszkają nad morzem...?
  • Anonimowy  - SPROSTOWANIE
    śląsk według Ciebie jest brudny a według nas u was wszyscy smierdza rybami i nie maja zebów byłem nie raz nad morzem i widziałem tubylców ...


    poz
  • Anonimowy

    cytat ,, ale zrobcie porzadek z niamcami na slasku...,, Ty chyba żartujesz problem z nimi to wy macie za ich euro to całe lato potraficie mieszkac w garazach i srac po lasach zeby tylko zarobic na tych turystach udostępniając im swoje mieszkania żałosne jest to jak w nadmorskich miejscowościach wchodzi sie turysta z niemiec w dupe ..


    chłopie ogarnij się
  • Anonimowy
    No bez jaj... Tylko się tu nie potnijcie o takie pierdoły. Wiadomo, że każdy kibic będzie uważał, że jego miasto jest najlepsze [poza brudasami kibicującymi Ruchowi, Zabolom, bo większość z nich nie pochodzi z Chorzowa i Zabrza] Ale nie zmienia to faktu, że woj śląskie a nawet sam GOP jest jednym z najbardziej zalesionych i zielonych obszarów Polski. Fakt Katowice, Chorzów, Zabrze to syf aż oczy bolą ale wystarczy wjechać w "zielony pas ochronny GOP" i dalej za niego żeby móc pooddychać świeżością [tak jest bo CAŁOŚĆ wyziewów z kominów jest zwiewana na wschód do Małopolski i dalej]. Rozumiem, że Subiektywny ma swoją... SUBIEKTYWNĄ opinię ale jedyny okres kiedy u nas było brzydko to lata 90 kiedy wszystko zaniedbano lub zdewastowano. Dziś to już inne czasy! Tak było wszędzie w Polsce i teraz wszystkie miast ładnieją. Co do Niemców na Śląsku to owszem są tutaj ale w dzisiejszym woj. opolskim głównie. Owszem Chorzów oraz kibice Ruchu opowiadają się za autonomią Ślaska ale to ja...
  • Anonimowy  - sprostowanie 2
    "Dziwny jest ten świat" śpiewał Niemen, a nie Riedel.
  • guess
    sadzisz ze myle niemena z riedlem...?:)...to bylo odolnomuzyczne odniesienie i tzw przejscie literackie do tematu...;)...dziwny jest ten swiat,bo w zyciu piekne sa tylko chwile...szczegolnie te spedzone w Gdyni- radujcie sie wiec slascy rodacy...i,powiadam-zwalczajcie zywiol niemiecki,ktory to u was po plaszczykiem ruchu seperatystow slaskich podnosi swoj ohydne łeb...u was-zauważ...
    nie myle wiec niemena z riedlem-to juz ustalilismy...za to myle Tychy z Zabrzem,Chorzowem,Zawierciem,Pszczyną,Czechowiacmi Dziedzicami,Bytomiem itd...wlasnie- dla mnie to jest i tak dalej...
    cieszy mnie fakt iz slask pieknieje,jak twierdzisz...jakkolwiek nie zmienia to w zadnym stopniu obrazu Gdyni-najpiekniejszego miasta na swiecie...
    jesli uparcie nadal domagasz sie wgrania nowego programu i zmiany politycznego swiatopogladu to napisz mi tu swojego maila,a ja ci wszystko wyjasnie...:)
    Śliczne,nowe trzy punkty przyjechały do Gdyni i chcą się w niej zamelodowć na stałe...Niechaj nasi boiskowi decyde...
  • guess
    aha...przyjedz do Gdyni i zanuż się w cisowskie lasy...nie wyjdziesz chłopie,takie są ogromne i ciągną się...ho ho...no chyba że spotkasz jakiegoś bezzębnego tubylca,śmierdzącego rybą...coż...no jak się oprawia śledzi(e) bez przerwy to i można przesiąknąć...
    latem polecam kurorty na Helu- są dobre na pylicę...;)
  • G.
    Oczywiście proszę o nie łączenie MOJEJ wypowiedzi ["No bez jej...|||||"||]|| ||z|| ||wypowiedziami innych osób, które nie podały nicku, a wyraźnie pochodzą z południa kraju...
    Jak już wcześniej pisałem większość miast w Polsce pięknieje i te na Śląsku też ale jest rzeczą przykrą, że są osoby, które nie odróżniają miast Polski w dodatku doże z mniejszymi i przemysłowe z jeszcze innymi. To może świadczyć o ignorancji i wywołuje takie samo oburzenie jak pomylenie Gdyni z Gdańskiem! Ciesze się, że tak młode miasto jak Gdynia [nie wiedzieć czemu nazwana tak przez urzędników]posiada tak ciekawe kluby sportowe i kibiców. Jakże to podobne do naszych wspaniałych Tychów. Tu i tu młode miasta wybudowane w celach przemysłowych, z inicjatywy urzędników, w okolicach "cisowskich lasów" i kompleksów Puszczy Pszczyńskiej...
    PS. Każdy ma "Swoje Miasto", artykuł jak już pisałem bardzo fajny i widać profesjonalizm autora ale prosze o wyeliminowanie ignorancji w komentarzach......
  • guess
    a co z humorem w komentarzach...|||||?||.||.||.||:||)||.||.||.||m||o||
  • Anonimowy  - sprostowanie
    Tak, to prawda, tyszanie podaczas II wojny światowej przedostali się do Afryki, niewątpliwie, aczkolwiek gwoli ścisłości chciałem dodać, że część Legii Cudzoziemskiej(w niej dziadkowie przyszłych kibiców GKS Tychy), do pewnego momentu walczyło po stronie rządu Vichy, a więc po stronie Adolfa. Bywało i tak, że dwóch Tyszan walczyło przeciwko sobie.

    napewno w Bałtyku nie ma zyli i narkomanów heheheheh


  • GieKSaGornik
    ej co to ma znaczycz ze tylko tyski GKS jest klubem czysto POLSKIM na Slasku, ino na ruchu masz wiekszosc folksdojczow, na GieKSie nie jest az tak zle a na Gorniku wiekszosc ludzi ma poglady mocno nacjonalistyczne.

    Pozdro
    GKS KATOWICE PRIDE OF POLISH SILESIA
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze!
Zmieniony ( niedziela, 26 września 2010 04:40 )  

Twoje konto