[Liga typerów] Tylko jeden uczestnik zwątpił

Maciek.

Sezon powoli zmierza ku końcowi i jesteśmy na ostatniej prostej. Kilku zawodników najwyraźniej odpuściło typowanie. W 29. kolejce swoje typy oddało 16 osób, z czego 3 trafiły prawidłowy wynik. Czołówka tabeli pozostaje bez zmiany. Wynik meczu z rezerwami Pogoni Szczecin wysyłamy na adres Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Bałtyk II - Kamionka Sopot [galeria]

Maciek.

Zapraszamy na 32 zdjęcia Pawła z meczu na szczycie A Klasy. Rezerwy Bałtyku pokonały sopocian 2:0. Zdjęcia w rozszerzeniu. 

Vineta Wolin - Bałtyk [relacja kibicowska]

AdrianEW.

Vineta zanurzona w Bałtyku. Mistyczne miasto zniknęło w morzu na dobre. 14 Kadłubów udało się do Wolina na mecz Bałtyku o podtrzymanie szans w walce o awans. Jeden z kilku meczów o wszystko, które ciągle przed nami.

Gulczyński się zaciął!

Maciek.

Bałtyk II Gdynia tradycyjnie wygrał swój mecz w A klasie. Tym razem rozprawił się z Kamionką Sopot 2:0 (0:0). To jedenaste z rzędu zwycięstwo biało-niebieskich. Pierwszy mecz wiosną, w którym Grzegorz Gulczyński nie trafił do siatki! Nie mamy wątpliwości, że "Gulczas" jest pod formą. Dziś do bramki trafiali Maciej Buławski (60') i Erwin Kwaśniak (61'). Sopocianie tylko w pierwszej połowie byli w miarę równorzędnym przeciwnikiem. Sytuacje miały obie drużyny, a najlepszą zmarnował Maksymilian Nowak, gdy po podaniu od zawodnika rywali przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem. W drugiej części spotkania gdynianie w odstępie 71 sekund strzelili dwie bramki i było już po meczu. Generalnie mecz jak na pojedynek dwóch najlepszych drużyn w lidze nie zachwycił. 
TABELA | TERMINARZ

I tak to ma wyglądać. Pierwszy etap rehabilitacji udany.

Maciek.

Bałtyk Gdynia wygrał w Wolinie z Vinetą 2:0 (1:0). Do bramki trafiali Tomasz Bejuk (14') i Filip Sosnowski (47'). Przy obu bramkach asystował Dominik Klecha. No i brawo! Jedna sensacja w tygodniu wystarczy i tym razem biało-niebiescy w stu procentach spełnili nasze oczekiwania. Szybko strzelona bramka, poprawka po zmianie stron i kontrola wyniku. Tak to również miało wyglądać w środę. Proszę się nie dziwić, ale wielokrotnie jeszcze będziemy wracać do porażki w Kamienicy Królewskiej. Nie da się o tym tak łatwo zapomnieć. Jedno zwycięstwo, w dodatku z prawdopodobnym spadkowiczem, niczego tu nie zmieni. Proces gojenia pucharowej rany będzie trwać. Jego tempo mogą regulować nasi zawodnicy. Wszystko zależy od wyników w lidze. Dziś założyliśmy pierwszy szew. Przed nami jeszcze pięć spotkań, podczas których będziemy zakładać i zdejmować szwy, a po finale sezonu, czyli meczu z Gwardią, mamy nadzieję, że pozostanie drobna blizna i nasze głowy będą zajęte zupełnie czym innym. Przed nami pięć spotkań. Jesienią w tych meczach ugraliśmy siedem punktów. Mamy wrażenie, że teraz taki dorobek nie zagwarantuje nam sukcesu. Tabela to gęstnieje, to się rozrzedza. Aktualnie mamy tyle samo punktów co rezerwy Lecha. Punkt mniej ma Gwardia. Nad czwartym zespołem przewaga wynosi pięć oczek. Na dziś wydaje się, że losy awansu rozstrzygną się między pierwszą trójką. Wszystko w naszych rękach, gramy przecież z Lechem II i Gwardią. 

BAŁTYK: Matysiak - Szopiński, Sadowski, Karasiński, Wesołowski, Kuzimski (87' Młynarczyk), Zyska, Sosnowski, Klecha (64' Buławski), Ruszkul (77' Garczewski), Bejuk